Solidarna Polska zamilczana w TVP. Decyzja zapadła na Nowogrodzkiej?

Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński. / fot. PAP/Rafał Guz
Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński. / fot. PAP/Rafał Guz
REKLAMA

Od kilku dni przedstawiciele Solidarnej Polski nie są zapraszani do TVP Info. Ziobryści krytycznie wypowiadają się bowiem o kolejnym „sukcesie” rządu – brukselskim szczycie Unii Europejskiej.

Po raz ostatni polityk Solidarnej Polski pojawił się na antenie TVP Info 9 grudnia. Był to Norbert Kaczmarczyk w paśmie „Minęła 8”. Koalicjantom PiS-u nie dano jednak szansy skomentowania rezultatu unijnego szczytu, podczas którego premier Mateusz Morawiecki zrezygnował z użycia zapowiadanego szumnie weta. Ugrupowanie Ziobry nawoływało natomiast do ostrej obrony polskiego stanowiska.

Zarówno w czwartek, jak i w piątek, Zjednoczona Prawicę w TVP Info reprezentowali jedynie politycy PiS-u oraz Porozumienia Jarosława Gowina. To spora zmiana, ponieważ w ostatnim czasie ziobryści byli zapraszani niemal codziennie.

REKLAMA

Jak przypomina Onet, podobna sytuacja miała już miejsce latem tego roku i również była związana z unijnym szczytem. Wówczas przywódcy państw UE zadecydowali o powstaniu mechanizmu łączącego wypłaty unijnych funduszy z tzw. zasadą praworządności. Lider Solidarnej Polski także namawiał wtedy premiera Morawieckiego do użycia weta, co także nie miało miejsca.

Wówczas odgórnie zakazano zapraszania ziobrystów do TVP Info. Z informacji Onetu wynikało, że decyzja zapadła na Nowogrodzkiej, a Jacek Kurski – posłusznie, choć „bez entuzjazmu” – ten rozkaz wykonał.

Zbigniew Ziobro ocenił rezygnację z weta jako „błąd”. „Rozporządzenie, prawnie obowiązujące, stworzy możliwość znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności (…). Pozwoli na ingerowanie Komisji Europejskiej w działalności prezydenta, parlamentu, rządu a nawet samorządów, w niemal każdej dziedzinie” – wskazał szef resortu sprawiedliwości.

W podobnym tonie wypowiadał się także m.in. wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Jego zdaniem Polska zgodziła się na „świstek deklaracji politycznych, kawałek papieru”. Odniósł się także do ewentualnego opuszczenia koalicji przez Solidarną Polskę.

– Są różne racje, za i przeciw. Część osób mówi żeby wyjść z rządu. Niektórzy stawiają pytanie co jest alternatywą, a alternatywą są rządy lewicy i liberałów – mówił w Radiu Plus.

Zbigniew Ziobro ogłosił, że w związku z rezultatem unijnego szczytu zarząd Solidarnej Polski musi omówić skutki nowej sytuacji polskiego rządu.

Lider Solidarnej Polski miał się dowiedzieć w ostatniej chwili o kompromisie z Unią. Co więcej, o zawarciu porozumienia z Angelą Merkel miał go poinformować Viktor Orban. Zdaniem ziobrystów węgierski przywódca wykorzystał sytuację i kupił sobie spokój do kolejnych wyborów, a Polska była tylko żyrantem. Mechanizm praworządności wejdzie bowiem w życie najwcześniej w 2022 roku.

Źródła: Onet/Radio ZET

REKLAMA