Dr Basiukiewicz o koronawirusie. „Nie jest to rzecz niezwykła. Niezwykłe było ogłoszenie pandemii przez cały świat”

Dr Paweł Basiukiewicz. (Fot. Facebook)
Dr Paweł Basiukiewicz. (Fot. Facebook)
REKLAMA

Okazało się że jest to nowy patogen którego nie znaliśmy, okazało się że jest bardzo zakaźny, w łatwy sposób się szerzy. Nie jest to rzecz niezwykła wśród wirusów. Niezwykłe było to że zaraz za Chińczykami ogłosiły pandemię Włochy a potem cała Europa i świat – mówi dr Paweł Basiukiewicz.

Dr Paweł Basiukiewicz od kilku miesięcy walczy o zmianę polityki rządu wobec koronawirusa i mniemanej pandemii. Jego prośby i apele odbijają się jednak pustym echem, a rząd dalej prowadzi politykę niszczącą gospodarkę.

Dr Basiukiewicz wypowiada się na ten temat także w ostatnio wyprodukowanym przez PCh24 filmie „Nowa nienormalność”.

REKLAMA

Śmiertelność podobna do grypy

Koronawirus jest jednym z koronawirusów które znamy już od ponad 60 lat – podkreśla dr Basiukiewicz. – Koronawirus ten czyli SarsCov2 został zidentyfikowany w styczniu po epidemii szpitalnego zapalenia płuc która została rozpoznana w Wuhan w Chinach.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Lekarz podkreśla, że według pierwszych badań opublikowanych w marcu śmiertelność miała wynosić między 0,6 a 0,7 procent wśród populacji zakażonych, jednak najnowsze badania krytycznie zweryfikowały tę tezę i pozwalają na ocenienie śmiertelności pomiędzy 0,12 a 0,3 procent.

Porównując to do śmiertelnością w przebiegu zakażenia wirusem grypy jest to śmiertelność podobna, być może grypa zabija łatwiej osoby młodsze a koronawirus zabija łatwiej osoby starsze – podkreśla dr Basiukiewicz.

Krytyka lockdownu

Dr Paweł Basiukiewicz ostro skrytykował też politykę stosowania obostrzeń i lockdownu. – Nie mamy żadnych danych czy te decyzje są właściwe, bardzo trudno powiedzieć czy były współmierne do efektów jakie uzyskaliśmy – komentuje.

Obecnie w Polsce deficyt budżetowy szacuje się między 100 a 250 miliardów złotych i mniej więcej tyle straciliśmy na epidemii koronawirusa – dodaje. – Przecież to nie koronawirus zabrał te pieniądze tylko reakcja rządu, reakcja administracji.

Lekarz podkreśla, iż mamy nadmierną śmiertelność, która jest spowodowana zamknięciem służby zdrowia i odcięciem dostępu do usług medycznych. – Scenariusz jest taki sam. Z powodu zamkniętej służby zdrowia ludzie się nie zgłaszali, a potem w wielu wypadkach kończyło się to tragicznie – tłumaczy dr Basiukiewicz.

Teleporady to jest dobra rzecz w medycynie żeby wystawić receptę która się skończyła pacjentowi w stanie stabilnym po dwóch miesiącach leczenia , żeby poprosić pacjenta któremu zleciliśmy lipidogram aby do nas zadzwonił z wynikiem tego, żeby wystawić pacjentowi skierowanie do okulisty, natomiast to jest absolutnie szalony pomysł żeby przestawiać funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej na teleporadnictwo – dodaje.

Maseczki (nie)skuteczne?

Dr Basiukiewicz poddaje w wątpliwość także skuteczność używania maseczek. Jak podkreśla wiele badań, które mają dowodzić ich skuteczności były przeprowadzane w przypadku innych wirusów, np. wirusa grypy, co nie dowodzi skuteczności w stosowaniu maseczek wobec COVID-19.

Poza tym trzeba powiedzieć że te badania były robione w w idealnych warunkach laboratoryjnych – podkreśla. – My obserwujemy maseczki u pacjentów noszone przez dzień, dwa trzy, przez tydzień.

Ja wiem że oni powinni oczywiście nosić czyste maseczki najlepiej chirurgiczne ale w praktyce wygląda to inaczej – dodaje. Podkreśla, iż nie wie, jaka jest skuteczność tak używanych maseczek, jednak dziś „maseczka stała się symbolem”.

REKLAMA