Artyści w szoku po tajemniczej śmierci Piotra Machalicy. „Odszedł… bez zapowiedzi, tak nagle”

Nie żyje Piotr Machalica. (Zdj. PAP/Leszek Szymański)
Nie żyje Piotr Machalica. (Zdj. PAP/Leszek Szymański)
REKLAMA

W poniedziałek rano Polskę obiegła smutna wiadomość. Zmarł wybitny aktor teatralny i filmowy Piotr Machalica, miał 65 lat. Jego odejście jest szokiem dla pogrążonego w żałobie środowiska polskich artystów.

Machalica w nocy z niedzieli na poniedziałek trafił w stanie ciężkim do szpitala MSWiA w Warszawie. Niestety życia artysty nie udało się uratować. Zmarł około 2,30 nad ranem.

„Żegnaj piękny i czuły książę, cieszymy się, że byłeś ostatnie lata bardzo szczęśliwy i dzieliłeś się z nami i publicznością Twoim szczęściem (…). Zawsze będziemy pamiętać, nasze życie i teatry bez Ciebie tracą barwy. Kochamy Cię” – napisała na Facebooku na wieść o śmierci przyjaciela Krystyna Janda.

REKLAMA

Dramat potęguje fakt, że Machalica niedawno, bo 19. września poślubił swoją ukochaną Aleksandrę, kobietę o 21 lat młodszą, którą – jak podkreślał sam aktor -„pokochał”.

„Ja nie zakochałem się w Oli, ja ją pokochałem. To jest zasadnicza różnica: zakochać się a pokochać kogoś. Pokochać, czyli być ze sobą w dobrych i złych chwilach. W życiu dopadają nas różne sytuacje, na które nie jesteśmy przygotowani. Nie przetrwamy ich, jeżeli z drugiej strony nie możemy liczyć na pomoc, akceptację i wsparcie” – mówił w rozmowie z „Vivią!”.

„Aktorstwo ma sens, kiedy czujemy się w nim potrzebni, kiedy się ktoś o nas upomni i zaproponuje pracę, współpracę, bo jak mawiał mój ojciec i nie tylko on 'aktorem się nie jest, aktorem się bywa’ – przed kamerą, na scenie, na estradzie, a tak to jesteśmy ludkami” – tłumaczył niedawno w programie „Rok 2020”.

Zdrowie nie pozwoliło mu jednak wziąć roli w jednym z TVN-owskich seriali, która miała być dla niego wielkim powrotem.

Machalica od lat zmagał się z problemami kardiologicznymi, przeszedł operację serca. – Mam schrzanioną zastawkę, nie domyka się – powiedział przed laty w wywiadzie dla „Super Expressu”. Tabloid podał też, że aktor wylądował w szpitalu z dusznościami, a jego wynik na koronawirusa okazał się pozytywny. „Krystyna Janda jako pierwsza napisała o tym na Facebooku, ale szybko usunęła wpis” – podaje dziennik.

Środowisko artystów jest w szoku. Jego koledzy koleżanki żegnają go poruszającymi wpisami.

„Jeśli powiem, że zgasło Słońce, nie będzie w tym cienia przesady…” – napisała aktorka Grażyna Wolszczak.

„Odszedł Piotr Machalica. Przygnębiające. Dobry człowiek, czuły i smutno uśmiechnięty. Zawsze jasny punkt każdej obsady. Jeden z nielicznych w świecie aktorskim, których się szuka, by wesprzeć własne wątpliwości. Ciężko na sercu…” – napisał z kolei Marek Kondrat.

„Piotr odszedł… bez zapowiedzi, tak nagle. Piotrze, czy aż tak śpieszno Ci było tam? A może chciałeś już pogadać z Tatą? Poprosić o nowy tekst? Teatr i film już nigdy nie będą takie same… bez Ciebie” – pisze Agata Młynarska.

 

REKLAMA