
Rząd brytyjski przygotowuje Królewską Marynarkę Wojenną na ostateczne wyjście kraju z Unii Europejskiej. Będzie pilnować łowisk, które są pustoszone teraz przez rybaków z Europy.
„Times” informuje, że rząd przygotowuje marynarkę wojenną do pilnowania brytyjskich wód terytorialnych i fizycznej konfrontacji z jednostkami państw Europy Zachodniej. Wszystko po tym, jak premier Boris Johnson oznajmił, że bardzo prawdopodobne jest to, że Zjednoczone Królestwo nie podpisze umowy z Unią Europejską i jej relacje handlowe i gospodarcze będą ułożone według standardów Światowej Organizacji Handlu
Jednym z głównych punktów sporu jest dostęp do łowisk leżących na brytyjskich wodach terytorialnych. Francja grozi, ze gotowa jest zawetować nawet umowę jeśli nie będą uwzględnione interesy francuskich rybaków. Tymczasem organizacje zajmujące się ochrona przyrody oskarżają państwa europejskie, wielkie firmy o prawdziwą inwazję na brytyjskie wody terytorialne i niszczenie łowisk
– Wielkie trawlery łowią nie tylko masy tych gatunków ryb, które chcą, ale także tony ryb i stworzeń morskich, których nie chcą, w tym ssaków morskich. Zwykle są one mielone na paszę dla zwierząt lub wyrzucane martwe jako przyłów – mówi Thea Taylor, wiceszefowa organizacji Brighton Dolphin. – Widzimy wielki wzrost liczby martwych delfinów na plażach w Sussex, odkąd kilka tygodni temu pojawiły się te supertrawlery.
Królewska Marynarka Wojenna szykowana jest na fizyczna konfrontację i aresztowanie załóg. Francuscy rybacy udowodnili już, że są gotowi fizycznie zaatakować brytyjskich rybaków próbujących uzyskać dostęp do niewielkiej części zasobów morskich UE, które przyznała im wcześniej Bruksela.
Brytyjskie łowiska były najbogatsze w Europie. Wspólna polityka rybołówstwa oznaczała, że każdy miał do nich dostęp i mógł na nich łowić. Gdy Wielka Brytania przystąpiła do Wspólnoty otwarcie łowisk dla rybaków z innych państw sprawiło, że połowa brytyjskich rybaków straciła pracę.
Europejska Wspólnota Gospodarcza tuż przed przystąpieniem Wielkiej Brytanii tak jak wówczas była UE, zmieniła swoje zasady, aby krajowe łowiska stało się tak zwanym „wspólnym zasobem”. Zjednoczone Królestwo dysponowało najbogatszymi łowiskami. Teraz okazuje się, że to być może wojsko będzie je chronić po rozstaniu z „przyjaciółmi” z Unii Europejskiej.