
Na Majdanie Niepodległości w Kijowie we wtorek 15 grudnia doszło do starć między uczestnikami demonstracji przeciwko lockdownowi a policją. Około 40 policjantów zostało poszkodowanych.
Demonstracja indywidualnych przedsiębiorców m.in. przeciwko planowanym na styczeń zaostrzonym restrykcjom przeciwepidemicznym, które dotkną mały biznes, przerodziła się w starcia.
Demonstrujący zgromadzili się przed budynkiem Rady Najwyższej i siedzibą prezydenta, gdzie odpalili race.
Później przeszli na Majdan Niepodległości. Tam próbowali rozłożyć namioty i zrobić „powtórkę” z obalania władzy. Przeszkodziła im policja, ale w końcu namioty zostały jednak rozstawione.
Ukraińska redakcja Radia Swoboda podaje, że policja użyła wobec zgromadzonych gazu łzawiącego. Policja przekazała z kolei agencji Interfax-Ukraina, że to protestujący używali gazu.
Dodano, że podczas funkcjonariusza uderzono w głowę, wskutek czego stracił przytomność. Około 40 policjantów doznało poparzeń oczu – dodała kijowska policja.
Z kolei media informują o rannym demonstrancie. W centrum zamknięto dwie stacje metra. Demonstrujący zapowiedzieli ze sceny na Majdanie Niepodległości, że nie zamierzają opuścić centrum miasta.
Video of tensions between police and entrepreneurs at Maidan Nezalezhnosti https://t.co/oGq8xUO9zO pic.twitter.com/LYjWmhIcWC via @BonyaMy #Ukraine
— Liveuamap (@Liveuamap) December 15, 2020
Źródło: PAP