Polak potrafi. Tak Żabka ominie podatek od „małpek”

Mateusz Morawiecki fot. wykop.pl
Mateusz Morawiecki fot. wykop.pl

PRL nauczył Polaków radzić sobie z różnymi bzdurami i omijaniem głupich regulacji. Najnowszy przykład to omijanie tzw. podatku od małpek przez Żabkę.

Od 1 stycznia w życie wchodzi kolejny nowy podatek wymyślony przez rząd PiS – tym razem od tzw. małpek, czyli alkoholu w opakowaniach poniżej 300 ml.

Dystrybutorzy będą musieli zapłacić rządowi 25 zł od 1 litra 100 proc. alkoholu. Podatek sprawia oczywiście, że produkt podrożeje. Producenci i sprzedawcy w takich sytuacjach opłatę przenoszą na konsumenta.

Od nowego roku średnio „setki” podrożeją o 1 zł, a 200 ml wódki o 2 zł.

Sposób na nowy podatek znalazła Staropolska – wódka marki własnej Żabki. Zaczęła sprzedawać butelki o objętości 350 ml. Taka butelka podatkiem nie zostanie objęta.

Czy produkt w nowym litrażu przypadnie klientom do gustu? To się oczywiście okaże.

Jednak z racji obciążeń podatkowych jego zakup będzie bardziej opłacalny, aniżeli butelki o objętości 100 czy 200 ml.

14 KOMENTARZE

  1. Najlepszy byłby podatek od nieudanych decyzji rządzących i ilości posłów w sejmie – budżet państwa miałaby błyskawiczny zastrzyk gotówki!

  2. Za Breżniewa tak się działo – rano pod sklepem stoi typ z palcem podniesionym do góry i milczy. Dołącza drugi i tak samo prezentuje się. Po chwili jest czterech, zrzucają się po rublu, kupują połówkę czystej, rozpijają pod sklepem, ocierają gęby, pędzą do pracy.
    W naszym przypadku będzie po 5 zł i chlapniemy po 125g.

  3. Piłem codziennie przed robotą 250 ml, teraz przez Morawieckiego będę musiał wypić 350. Może się dystrybutorzy usługują nad moim zdrowiem i będą lać chociaż po 333 ml…

Comments are closed.