
Bronisław Komorowski był gościem programu „Fakty po Faktach” na antenie TVN 24. Były prezydent opowiadał o przebytym Covid-19 i wskazywał, że chętie przyjąłby szczepionkę przeciwko koronawirusowi przed kamerami.
Komorowski ciężej niż zdecydowana większość Polaków przechodził koronawirusa. W pewnym momencie lekarze zdecydowali, że należy byłego prezydenta przetransportować z Podlasia karetką do jednego ze szpitali w Warszawie.
Komorowski jest już zdrowy, choć osłabiony. Jak wskazał, będzie dochodził do siebie przynajmniej przez kilka tygodni.
– Myślę, że główny problem jest taki, że przypadek przypadkowi nierówny. I to jest główny powód pewnych trudności, bo trochę trzeba lekarskiej intuicji i doświadczenia. U mnie w rodzinie też każdy inaczej to przechodził – powiedział.
Byłego prezydenta zapytano, czy zaszczepi się przeciwko koronawirusowi. Odpowiedział, że jeśli tylko będzie mógł, to jak najbardziej.
– Mnie przekonują takie opinie, że 60 proc. populacji zaszczepionej to jest minimum, aby pandemię zatrzymać. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami rozładujemy lęki, obawy, bo chodzi o to, żeby minimum 60 proc. zostało zaszczepione – uważa.
Dla popularyzacji szczepień i przekonywania społeczeństwa Komorowski byłby nawet gotów zaszczepić się przed kamerami, w relacji na żywo.
– Trzeba dawać taki przykład. Cieszę się, że obecnie urzędujący prezydent trochę się nawrócił na szczepienia. Ale widać, że doświadczenie z koronawirusem robi swoje. Ja bym liczył na osoby znane i lubiane powszechne. Myślę, że byli prezydenci będą do dyspozycji – ocenił były prezydent Polski.