PO jak PiS. Sławomir Nitras obrażony przez Andrzeja Olechowskiego

Poseł Sławomir Nitras Zdjęcie: PAP/Piotr Nowak
Poseł Sławomir Nitras Zdjęcie: PAP/Piotr Nowak
REKLAMA

Chciałbym odbierać słowa Andrzeja Olechowskiego jako wyraz troski o PO i KO, a nie niechęci – powiedział PAP wiceszef klubu KO Sławomir Nitras, komentując wywiad b. szefa MSZ i jednego z założycieli PO. W jego ocenie, niektóre stwierdzenia b. szefa MSZ są jednak nieuczciwe i osobiście go dotykają.

Nitras zaproponował byłemu politykowi PO spotkanie, aby wyjaśnić narosłe porozumienia oraz poznać wzajemne argumenty.

Były szef MSZ i jeden z założycieli Platformy Andrzej Olechowski w wywiadzie dla internetowego tygodnika „Wprost” określił dzisiejszą PO jako partię „bez klarownego planu, wizji Polski po PiS”.

REKLAMA

– Patrząc w przeszłość, wdepnęliśmy w ten PiS przez przypadek. Taki był układ, że PiS uzyskał władzę absolutną. Teraz jest obawa w drugą stronę. Gdy PiS przegra – wdepniemy w nieprzygotowaną PO. To się rzuca w oczy i do tego nie można dopuścić — powiedział Olechowski.

Z diagnozą jednego z byłych „tenorów” Platformy nie zgadza się wiceprzewodniczący klubu KO i członek zarządu PO, Sławomir Nitras.

Każdą krytykę należy potraktować poważnie. Nie chciałbym w Andrzeju Olechowskim widzieć przeciwnika czy człowieka nieżyczliwego politycznie. Wydaje mi się, że jego słowa wynikają z troski, ale może warto by było się spotkać i porozmawiać. Wydaje mi się, że Andrzej Olechowski jest, chyba z własnego wyboru, na tyle daleko od bieżącej polityki, że mogą zdarzyć się mu oceny nieco powierzchowne – ocenił polityk PO.

Jeżeli chciałby porozmawiać o tym, jak wyobrażamy sobie finanse publiczne, albo o przywróceniu demokratycznego państwa prawnego, czy też jaką rolę powinno odgrywać państwo w gospodarce po wyborach, to chętnie z nim porozmawiam, jednak też zapraszam go do lektury naszego programu, który został opublikowany w zeszłym roku — dodał Nitras. Zapewnił jednocześnie, że Platforma cały czas pracuje programowo, ponieważ sytuacja w kraju stale się zmienia.

W przeszłości byłem wyborcą pana Olechowskiego i dostrzegam w naszej działalności nawiązanie do tego, co sam postulował 20 lat temu. Jego słowa odbieram jako wyraz troski, a nie niechęci – podkreślił Nitras.

Naopowiadał, że Koalicja Obywatelska „uważnie słucha głosów krytycznych i może dlatego wydaje się najsilniejszą formacją polityczną, cieszącą się największym poparciem społecznym i stanowiącą realną alternatywę dla PiS”.

Warto Koalicję poszerzać, poprawiać, a nie ją niszczyć, bo niszcząc ją wspiera się Kaczyńskiego – uważa polityk.

Najbardziej jednak — jak podkreślił — poczuł się dotknięty porównaniem Platformy do PiS.

Porównanie nas do PiS jest wręcz obraźliwe. U nas nie tylko obowiązują mechanizmy demokratyczne wewnątrz, ale i swoimi czynami gwarantujemy Polskę demokratyczną, praworządną i europejską. Można mieć wiele uwag do czasów naszych rządów. Sam takowe mam, ale bilans tych rządów jest absolutnie pozytywny – ocenił wiceszef klubu KO.

Dodał, że „Polska stała się w tym okresie krajem nowocześniejszym, zamożniejszym, bezpieczniejszym i stanowiła istotny element bezpieczeństwa europejskiego”.

Jaka jest Polska PiS? Czy można to o niej powiedzieć? Porównanie nas do PiS, to krzywda wyrządzana naszym samorządowcom i parlamentarzystom, którzy stanowią często ostatni bastion walki o demokratyczna Polskę – powiedział dramatycznie Nitras.

Nie zgodził się też z oceną, którą były szef MSZ sformułował pod adresem obecnych polityków. Chodzi o słowa, że działają oni w polityce „dla zarobku, dla kariery, a nie dla idei i potrzeby dokonania zmian”.

To jest ocena nieuczciwa, bo ja dokładnie pamiętam czasy, kiedy pan minister Olechowski był w polityce i mogę go zapewnić, że wtedy pieniądze, które zarabiali politycy, były znacznie większe, niż te, które teraz zarabiamy – zauważył poseł Platformy.

Kiedy Olechowski zakładał PO Nitrasowi nie przeszkadzało to, że ten robił karierę w czasach reżimu komunistycznego i był współpracownikiem PRL-owskich służb.

W ocenie Nitrasa „zarzut, że parlamentarzyści opozycji zasiadają w Sejmie dla pieniędzy jest nieuczciwy”.

A dla mnie osobiście obraźliwy. Znam wiele osób, które chętnie ograniczają się do roli doradców, ale nie chcą pracować w parlamencie właśnie dlatego, że to oznacza zmniejszenie ich zarobków. My naszą pracę wykonujemy uczciwie i z poświęceniem. Jeśli ktoś uważa, że zrobi to lepiej, to jest miłe widziany. Wystarczy się zdecydować na kandydowanie i uzyskać poparcie wyborców — powiedział Nitras.

Z założycieli PO żaden już w niej aktywnie nie działa. Maciej Płażyński zginął w katastrofie smoleńskiej, a Donald Tusk wybrał posady i fuchy w Brukseli i został internetowym trollem.

REKLAMA