Detroit i policja pozywają chuliganów z BLM. „Lewica chroni ich zorganizowaną działalność przestępczą”

Tak wyglądały zamieszki wywoływane przez BLM w całych Stanach Zjednoczonych. Zdjęcie: EPA/DAVID SWANSON Dostawca: PAP/EPA.
Tak wyglądały zamieszki wywoływane przez BLM w całych Stanach Zjednoczonych. Zdjęcie: EPA/DAVID SWANSON Dostawca: PAP/EPA.

Policja w porozumieniu z władzami miasta Detroit złożyła „pierwszy tego rodzaju” pozew przeciwko organizatorom rasistowskich zamieszek spod znaku Black Lives Matter. Służby chcą bowiem pociągnąć do odpowiedzialności sprawców aktów wandalizmu oraz fizycznych ataków na funkcjonariuszy.

Adresatem pozwu jest organizacja Detroit Will Breathe, która była swoistym patronem rzekomo antyrasistowskich bojówek BLM. W dokumencie zaznaczono, że organizacja „zaangażowała się w cywilny spisek mający na celu podżeganie do zamieszek, niszczenie mienia i popełnienie aktów przemocy wobec funkcjonariuszy policji podczas letnich protestów wywołanych śmiercią George’a Floyda”.

Poniesienia kosztów zniszczeń przez „protestujących” anarchistów chcą także władze miasta. Przedstawiciele Detroit zwrócili się więc do sądów. Nie podoba się to jednak lewicy. Reprezentantka Demokratów, Rashida Tlaib, nazwała pozew „niewyobrażalnym zamachem na prawa konstytucyjne”.

Organy ścigania uznały natomiast pozew za jedyny sposób, by pociągnąć sprawców do odpowiedzialności za ich zachowanie. Krajowe Stowarzyszenie Policji (NPA) oficjalnie wsparło inicjatywę funkcjonariuszy z Detroit. Prawnik NPA, Jim Bopp, podkreślał, że wandale zasłaniają się gwarancją prawa do wolności słowa i zgromadzeń, zamieszczonych w Pierwszej Poprawce Konstytucji USA.

– Przez 45 lat argumentowałem na rzecz bardzo energicznego stosowania Pierwszej Poprawki, ale obecnie mamy do czynienia z jej wypaczeniem, przekształceniem jej w tarczę dla bezprawnych i brutalnych działań – podkreślał Bopp w rozmowie z „The Washington Times”.

– Pierwsza Poprawka jest wykorzystywana przez lewicę do ochrony ich zorganizowanej działalności przestępczej – dodał.

Lewicowi prokuratorzy odrzucają oskarżenia o napaść na policję i inne przestępstwa. Pozew wydaje się więc być jedyną drogą do pociągnięcia chuliganów do odpowiedzialności. Część przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości sympatyzuje jednak z hasłami Black Lives Matter, co prowadzi do patologizacji systemu.

– Staje się to prawdziwym problemem i aby przywrócić kontrolę, potrzebne są bardziej energiczne działania policji w celu zrekompensowania poniesionych szkód – ocenił Bopp.

Źródło: washingtontimes.com