Podwójne opodatkowanie dochodów. Pojawiają się problemy. Mentzen kpi: „To trochę tak, jakby opodatkować podatkiem od nieruchomości psy”

Sławomir Mentzen.
Sławomir Mentzen. / foto: Instagram

Spółki komandytowe zostaną od przyszłego roku objęte podatkiem CIT, co oznacza podwójne opodatkowanie dochodów. Ponieważ spółka komandytowa nie jest osobą prawną, a CIT jest podatkiem od osób prawnych, pojawiło się wiele problemów – pisze Sławomir Mentzen z Konfederacji.

Kodeks Spółek Handlowych się nie zmienił, ustawa o ZUS się nie zmieniła, więc spółka komandytowa jest dalej tym, czym była, jednak dla celów podatkowych, jest ona czym innym – kontynuuje doktor ekonomii.

Oznacza to, że dochody z takiej spółki będą traktowane jak dochody z dywidendy (ale taka spółka nie będzie wypłacała dywidendy), jej wspólnicy będą dla celów podatkowych traktowani jak udziałowcy (ale nie będą udziałowcami), ale dla celów ZUS dalej będą traktowani jak wspólnicy, przez co będą musieli płacić składki na ZUS, których jednak nie odpiszą od dochodu, bo ten dochód będzie dochodem z dywidendy (która nie będzie dywidendą) – opisuje absurdy.

Mentzen kpi, że to tak samo, jakby opodatkować podatkiem od nieruchomości psy. A następnie zastanawiać się, czy „pies jest budowlą, więc płacimy podatek od jego wartości, czy też może jest mieszkaniem i płacimy podatek od powierzchni? Jeżeli to drugie, to jak policzyć powierzchnię psa?”

Doradcy podatkowi w całej Polsce zastanawiają się teraz nad zagadnieniami podobnymi do pytania o powierzchnię psa. Dlatego nie znamy jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące nowego opodatkowania spółek komandytowych. To co wiemy, to to, że do końca grudnia spółka musi spełnić formalności niezbędne do tego, żeby CIT płacić od maja, a nie od stycznia. Jeżeli Twoja spółka komandytowa jeszcze się tym nie zajęła, to zostało kilka dni. Radzę się pospieszyć – pisze Mentzen. Cały wpis poniżej.

30 KOMENTARZE

    • Nieprawda. Prosty robotnik by wymyślił prosty podatek obrotowy. A to jest taka bzdura, że na pewno ją musiał wymyślić jakiś profesor. Zapewne historii, bo tacy, co za PRL byli zbyt tępi by dostać się na studia techniczne, medycynę, prawo czy choćby filologię, szli na historię i teraz są premierami, prezydentami, ministrami a efekty tego widać za oknem… :-)))))))))

  1. Jeśli rzeczywistość pisowskim aparatczykom nie zgadza się z wymysłami, to tym gorzej dla rzeczywistości. Wszędzie jest tak samo. Wody Polskie uważają łodzie za pomosty i też żądają nienależnych opłat.

  2. Mentzen może w następnym roku (daj Panie Boże!) na tej kartce będzie wezwanie do Prokuratury w związku z przywłaszczeniem pieniędzy z partyjnej kasy. Ale wstyd!

    • Zaraz odezwą się trolle-złodziejaszki, zdemoralizowane, czerwone pasożyty o moralności Kalego, że korwinowska szajka ma prawo rabować, że pasożyty od żłobka do nagrobka w partii muszą żyć jak czerwone pijawki i tak też żyją, ciągle cudzym kosztem.

      • Cyprian -matołku i to ma być śmieszne, dowcipne? Tak cię lewacka gnido bawi kradzież „jumka” ? Ty zdegenerowany śmieciu !

        • Twój prymitywizm nie jest w stanie mnie zadziwić – już niejedno w życiu widziałem, a i wyobraźnia podpowiada.
          Człowiek w czynieniu zła nie jest twórczy, z początku coś tam wymyśli, ale szybko mu się kończą pomysły i zaczyna się kręcić w kółko.
          Co innego czynienie dobra – o! tu to jest ocean możliwości. Ale daleko Ci do tego, łajdactwo Twoje ściągnie niedługo na Ciebie to na coś zasłużył.

  3. Czy ci płacą, czy jesteś tak sam z siebie mądry inaczej? Nie w Moskwie, a Leningradzie, nie samochody, a rowery i nie dają, a kradną. Reszta się zgadza. Jeżeli chodzi o pieniądze i sprawozdania Konfederacji, to zakwestionowanie tego nie wynikało, ani z braku, ani z błędów, tylko z widzimisię (bez znaczenia z czyjej pisowatej presji) bezzasadne, ale news poszedł w sieci i tacy różni pożyteczni idioci dalej to propagują, nie rozumiejąc i wierząc w takie fejkiwate wieści…

  4. Panie pośle – sprawa jest dziecinnie prosta: pies uwiązany na smyczy jest nieruchomością przez okres pozostawania na uwięzi. Przywiązujemy psa – włączamy stoper (może być w obroży), odwiązujemy psa – wyłączamy stoper. Na koniec dnia iloraz zsumowanego czasu, jaki to ułamek doby.
    Z kolei powierzchnię psa szacuje się na podstawie powierzchni jego legowiska, pomnożonej przez 2. Legowisko z reguły ma kształt prostokąta, więc liczenie jest proste jak drut.

    Można?
    Z pozdrowieniami,

    • Mozna ale po co? No bo:
      Kto wystawia homologację na stoper sprzężony z obrożą? Jaka jest minimalna i maksymalna wymagana długość smyczy i czy jej powierzchnia liczy się do powierzchni psa? Co w przypadku gdy legowisko nie ma kształtu prostokąta i czy ustawa dopuszcza takie wyjatki? I tak dalej. Każdy przepis daje kilkadziesiąt stron przepisów wykonawczych. A doktor Mentzen nie jest posłem.

    • A Ty zapłaciłeś? Jak ukrywasz DOWODY przestępstwa to jesteś współwinny, czyli też kradłeś. Chyba Konfie rośnie, bo do laruma-jaruna-Kaszubskiego dołączają nowe trolle. A może Właściwa Partia musi wydać kasę do końca roku i zatrudnia kogo popadnie?

    • Nie wiem. Ale skoro przy podatkach jesteśmy: A Ty zapłaciłeś od zrabowanych fantów w przeszłości?

      Odchrzań się od mojego nicka, łajdaku.

Comments are closed.