Szopki z szopkami we Francji. Odcięli też głowę reniferowi

Zniszczone dekoracje Fot. You Toube miasto Champ sur Drac

Jak nie dali rady skarżeniem się do sądów, to zaatakowali świąteczne dekoracje fizycznie. W Champ-sur-Drac, niedaleko Grenoble znaleziono zniszczony zestaw dekoracji świątecznych. W kilku innych miastach „laikardzi” usiłowali też bożonarodzeniowe instalacje likwidować odwołując się ze skargami do prefektów na łamanie ustawy z 1905 roku o rozdziale państwa i religii.

Champ-sur-Drac to małe miasteczko liczące 3000 dusz. Leży w rejonie Grenoble.

Dekoracje bożonarodzeniowe zainstalowane przez ratusz zostały zniszczone w samo święto Bożego Narodzenia. Poprzewracano choinki, figurkom reniferów ścięto głowy.

Mieszkańcy nie mają wątpliwości, że ten akt wandalizmu wiąże się z ogólnym pogorszenie bezpieczeństwa w mieście. Sugerują, że to dzieło „młodzieży z przedmieść”.

We Francji mieliśmy też kilka przypadków skarg na bożonarodzeniowe szopki. Merostwo w Melun (region paryski) dla jej zachowania było zmuszone sięgnąć po niecodzienny wybieg.

W żłóbku pojawił się, obok Świętej Rodziny, pasterzy, królów czy zwierząt lokalny ser – Brie z Melun. W ten sposób powstała instalacja nie religijna, ale promująca miejscową kulturę i rzemiosło.

Problem z wystawianiem we Francji w przestrzeni publicznej bożonarodzeniowych szopek pojawi się od lat. Sprawy takie trafiają do sądów, a Rada Stanu wydała w tej sprawie w 2016 roku „salomonowy” wyrok mówiący, że publiczne szopki są dozwolone, ale tylko w przypadku gdy mają długoletnią tradycję, promują ludową kulturę, dorobek regionu lub mają charakter artystyczny.

Szopka nie może mieć jednak wymowy czysto religijnej.

W tym roku w Perpignan 15 organizacji i partii, od komunistów po trockistów, zażądało demontażu szopki ustawionej przed merostwem.

Podobnie było w Beziers. Tam prawicowy mer Robert Ménard jest od lat „przywoływany do porządku” za łamanie „zasady sekularyzacji” przestrzeni publicznej, ale nie rezygnuje. W Melun szopkę ratował lokalny… ser.

Źródło: Valeurs Actuelles/ PCh24

3 KOMENTARZE

  1. Mam niejasne wrażenie, że renifer jest absolutnie zerowo związany z Bożym Narodzeniem. O ile wiem, w Palestynie renifery raczej rzadko występują. Może w zoo. Rozumiem jednak, że mogły przylecieć na magicznym proszku z czerwonym pajacem od prezentów z Coli, no ale 2K lat temu raczej Czerwonego jeszcze nie było. Ot, lewicowa logika.

Comments are closed.