W 2021 mocno wzrosną ceny samochodów. „Część TEJ kwoty producenci będą chcieli przerzucić na kupujących”

Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere
Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere
REKLAMA

Normy emisji spalin, wyposażenie, systemy bezpieczeństwa i relacja polskiej waluty do euro. To tylko niektóre z czynników wpływających na ceny aut – pisze we wtorek „Rzeczpospolita”.

Dziennik zwraca uwagę m.in. na to, że od przyszłego roku unijne przepisy wymuszą na producentach montaż cyfrowego radia DAB, co wiąże się z koniecznością instalacji ekranu multimedialnego.

„W tym zakresie wzrost ceny to przynajmniej o 1,5–2 tys. zł” – podaje.

REKLAMA

„Sami producenci też nie próżnują i starają się przekonać klientów lepiej wyposażonymi samochodami. Standardem są LED-owe światła do jazdy dziennej, klimatyzacja, coraz częściej aktywny tempomat i system utrzymujący auto w pasie ruchu. Elektrycznie sterowane szyby i lusterka stały się oczywistością. To sprawia, że za kompakt zapłacimy przynajmniej 75–80 tys., a za limuzynę z segmentu D ponad 100 tys.” – zauważa gazeta.

Według „Rz” podwyżek na poziomie ok. 2-4 proc. można spodziewać się również w związku ze wzrostem kursu euro.

„Ale jest jeszcze jeden powód: producenci samochodów w Europie muszą zmniejszyć średni poziom emisji CO2 na sprzedany samochód do 95 gramów” – zaznacza dziennik.

„To bardzo mało, gdyż w ub.r. średniej wielkości samochód rodzinny emitował 130–140 gramów. Za emitowaną nadwyżkę trzeba będzie płacić wysokie kary – 95 euro za każdy gram CO2, co może się przełożyć na kilka tysięcy euro za każdy samochód. Przynajmniej część tej kwoty producenci będą chcieli przerzucić na kupujących” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Źródło: PAP

REKLAMA