
PiS zdążył nas już przyzwyczaić do tworzenia prawnego chaosu i państwa z dykty. Teraz okazuje się, że kolejny błąd pojawił się w rozporządzeniu z 21 grudnia 2020 roku, nakazującym zamknięcie stoków. Wynika z niego, że de facto wyciągi narciarskie wciąż mogą działać. Wszystko przez błąd w klasyfikacji PKD (Polska Klasyfikacja Działalności).
Na tę kwestię zwrócił uwagę w mediach społecznościowych prawnik Piotr Schramm. Wskazał on, że zawarty w rozporządzeniu kod PKD nie obejmuje działalności wyciągów. Ponadto pod wskazanym w rozporządzeniu kodem PKD zapisane jest, że pozycja ta nie obejmuje m.in. działalności wyciągów narciarskich, które mają inny kod.
Prawnik wskazał przepis, który – według narracji rządu – ma zakazywać działalności wyciągów i biznesu narciarskiego. Zgodnie z § 10. pkt 15. rozporządzenia RM z 21 grudnia 2020 roku „15. Do dnia 17 stycznia 2021 r. prowadzenie przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0) polegającej na organizacji współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych i wydarzenia sportowego jest dopuszczalne po spełnieniu łącznie następujących warunków (…)”.
Prawnik pokazał, że w rozporządzeniu chodzi o PKD 93.0 – nie ma tam jednak „działalności związanej z funkcjonowaniem kolejek linowych naziemnych i nadziemnych oraz wyciągów narciarskich, sklasyfikowanej w 49.39.Z”, ani „obsługi wyciągów narciarskich, skalsyfikowanej w 49.39.Z”.
„Nie ma zatem podstawy prawnej dla zamknięcia od dziś wyciągów w Polsce. Raz jeszcze namawiam do skrupulatności i rzetelności w prowadzeniu analiz” – skwitował Piotr Schramm.
Źródło: Facebook