W 2020 roku mniej nielegalnych imigrantów przybyło do Europy

Marzenia migrantów z Calais Fot. twitter

W 2020 roku liczba nielegalnych migrantów, którzy przekroczyli granice zewnętrzne UE spadła w porównaniu z rokiem 2019 o 13 proc. Teraz jest ich około 124 tys. Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex podaje, że za tym spadkiem stoi mniemana pandemia koronawirusa i wprowadzone w wielu krajach restrykcje.

Liczba nielegalnych przekroczeń granicy spadła najbardziej, bo aż o ponad dwie trzecie, we wschodniej części Morza Śródziemnego. W 2020 roku przybyło tu 20 tys. migrantów. Na zachodnich wybrzeżach śródziemnomorskich spadek ten wyniósł około 29 proc., do 17 tys.

Jednak znacznie wzrosła nielegalna imigracja na Wyspach Kanaryjskich. W sumie wykryto ponad 22,6 tys. nielegalnych przekroczeń granicy na tzw. szlaku zachodnioafrykańskim. To ośmiokrotnie więcej niż w roku 2019.

Trzykrotnie zwiększyła się fala migracji przez środkową część Morza Śródziemnego, gdzie odnotowano ponad 35,6 tys. przekroczeń granic. Trasą przez Bałkany Zachodnie przeszło o 75 proc. migrantów więcej niż w roku poprzednim, czyli około 27 tys. osób.

Większość imigrantów to Syryjczycy, pozostałe licznie reprezentowane grupy to Tunezyjczycy, Algierczycy i Marokańczycy. Wszystkie te kraje są bezpieczne i osoby te powinno się szybko odstawiać do kraju pochodzenia.

Warto jednak odnotować, że wzrasta ruch wewnętrzny migrantów w Europie. Z informacji francuskiej prefektury morskiej wynika, że w 2020 roku zarejestrowano ponad 9500 przekroczeń lub prób przekroczenia kanału La Manche przez migrantów. To czterokrotnie więcej niż w 2019 roku.

W 2020 r. na kanale La Manche odnotowano 868 zdarzeń związanych z próbami przepraw do Anglii. Na łodziach zatrzymano 9 551 migrantów. 6 osób poniosło śmierć. W 2019 przy próbach przepraw utopiły się 4 osoby.

Nasilenie się tego zjawiska jest wyjaśniane kilkoma czynnikami: bardzo dobrymi warunkami pogodowymi między początkiem marca a sierpniem, zachętami przykładu tych, którym się Kanał udało sforsować, udoskonaleniem metod przemytników i coraz większą opłacalnością takiego biznesu. Zwłaszcza, że coraz trudniej jest załapać się migrantom na jazdę na gapę ciężarówkami.

Źródło: Ouest France/ PAP