Nawet PiS nie ma tak autorytarnych zapędów. Platforma zapowiada zaprowadzanie cenzury

Poseł Sławomir Nitras Zdjęcie: PAP/Piotr Nowak
Poseł Sławomir Nitras Zdjęcie: PAP/Piotr Nowak
REKLAMA

PO pochwala zaprowadzenie cenzury przez internetowych gigantów. Jej posłowie zapowiadają, że po dojściu do władzy zrobią to samo.

Platforma Obywatelska nie kryje radości z tego, że firmy internetowe mają taką władzę, iż mogą zamknąć konta nawet prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Cenzura zaczyna być tak powszechna, że Twitter blokuje konta tysiącom zwolenników Trumpa, a Amazon, Google i Apple blokują konkurencję dla Twittera – platformę Parler.

Posłowie PO zapowiadają, że sami podejmą podobne działania gdy Platforma Obywatelska dojdzie do władzy. „Historia konta Trumpa pokazuje jak nędzny w przyszłości będzie los takich kont jak @tvp_info, @KurskiPL @OlechowskiJarek” – pisze wiceprzewodniczący PO Nitras. Partyjny działacz nie mówi, jak zamierza „wybierać” tych, którzy będą uciszani. Czy zrobi to jakaś partyjna komisja PO, czy może sam Nitras?

REKLAMA

Nitrasowi wtóruje Kierwiński: „Usunięcie konta @realDonaldTrump z twittera, to czytelna wskazówka dla tych wszystkich, którzy tworzą treści w TVP Info i Wiadomościach TVP. Lepiej rzucić taką pracę, niż być jak Trump”.

Nie wiemy jak to jest być jak Kierwiński, ale być może to on z Nitrasem będzie ustalał, kto może co pisać np. na Twitterze.

Oczywiście to tylko głupia naiwność Nitrasa i Kierwińskiego oraz wielu innych posłów PO. Ich intencje są jasne – zaprowadzanie cenzury. Nie zauważają jednak, że mogą nie mieć w tej sprawie nic do powiedzenia, bo o wszystkim zdecydują cenzorzy z amerykańskich korporacji. Jeśli Nitras i Kierwiński będą działać tak, że będą się podobać gigantom internetowym, to być może będą mogli czasami wskazać kogo się ucisza i co się cenzuruje.

REKLAMA