Klęski Hiszpanii. Tamtejsze władze od 4 dni nie potrafią uratować osób uwięzionych w zasypanym śniegiem centrum handlowym

Zasypane śniegiem miasto Majadohonda w środkowej Hiszpanii. Władze od 4 dni nie potrafią uwolnić uwięzionych w centrum handlowym osób. |Zdjęcie: Twitter/Majadohonda hoy
Zasypane śniegiem miasto Majadohonda w środkowej Hiszpanii. Władze od 4 dni nie potrafią uwolnić uwięzionych w centrum handlowym osób. |Zdjęcie: Twitter/Majadohonda hoy

Z powodu śnieżycy ponad 100 osób jest uwięzionych od piątku w centrum handlowym Gran Plaza w mieście Majadahonda we wspólnocie autonomicznej Madrytu. Ludzie śpią na kartonach – poinformował w niedzielę kanał informacyjny telewizji publicznej TVE. Komunistyczne i socjalistyczne władze zupełnie nie radzą sobie z klęską żywiołową.

Wśród uwięzionych w centrum handlowym są w większości pracownicy sklepów i restauracji, ale też klienci, w tym rodziny, dzieci i osoby starsze. Nie mogą one opuścić tego miejsca ze względu na nieprzejezdne drogi z powodu śnieżycy, która dotknęła znaczną część Hiszpanii, w tym region madrycki.

– Próbujemy wydostać się stąd od piątkowego wieczora, niektórzy dojechali samochodem do ronda w Majadahonda, ale stamtąd droga już jest nieprzejezdna, całkowicie zasypana śniegiem. Trzeba było wrócić do centrum handlowego – powiedział telewizji publicznej Ivan Alcala, pracownik jednej z restauracji.

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia śpiących na kartonach pracowników znanych sieci handlowych. Według Alcali ludzie, którzy utknęli w centrum handlowym, pomagają sobie nawzajem przetrwać trudne chwile.

– Sklepy z odzieżą dały piżamy, bieliznę, kurtki i koce, sklepy z żywnością dały jedzenie, a wczoraj wszyscy jedliśmy w restauracji. To jedyny sposób na przetrwanie – powiedział. – My pracujemy w restauracji, mamy jakieś meble, więc nie śpimy na kartonach, ale inni nie mają tego szczęścia -dodał.

Opowiedział, że dopiero po dwóch dniach do centrum handlowego wyjechała koparka, ale dotarła tylko do ronda. – Nie posypali drogi solą, a teraz cała nawierzchnia jest oblodzona. Czekamy, aż władze gminy przyślą pług śnieżny, nie wiemy, kiedy to będzie. Nie możemy się stąd wydostać ani pieszo, ani samochodem – poskarżył się.

Po pandemii, katastrofie gospodarczej spowodowanej rządami socjalistów i komunistów na Hiszpanię spadła kolejna klęska. Od tygodnia panują tam niespotykane od dawna chłody i śnieżyce. Władze okazują się całkowicie bezradne.

Sytuacja w centrum handlowym w 60-tysięcznym mieście Majadahonda najlepiej pokazuje do jakiej katastrofy doprowadzili Hiszpanie rządzący nią socjaliści i komuniści. To się nie zdarzyło gdzieś w niedostępnych górach, pośrodku wielkiej pustyni, w tajdze, czy w Arktyce. To się zdarzyło w centrum kraju, który jest czwartą gospodarką Unii, 20 kilometrów od stolicy – Madrytu.

17 KOMENTARZE

  1. Alez to dziecinnie proste:

    Wyslac tam 100 testow na swirusa. Jak jeden wyjdzie pozytywnie to powoedziec ze zostala zarzadzona kwarantanna.
    Dzieki temu nie bedzie tematu o nieudolnosci.

  2. Po 1: to jakies totalne niedojdy, ze z tego co maja pod reka w centrum handlowym nie zrobili sposobu na wydostanie sie. Po 2: po co sie wydostawac, jak z glodu i nudow nie da sie tam umrzec? Wszystko co w sklepach do zabawy (sprzedawczynie trzeba najpierw zapytac ;)

  3. jak zawsze socjalisci!sneigu nie umiecie usunac przez 4 dni,ale mordowac nienarodzone dzieci potraficie!podobno 100tys. rocznie:-(

  4. Jak widać te leniwe fircyki potrafią tylko zaciućkać na arenie wykrwawionego,osłabionego bólem byka,a nie poradzić sobie z kupką śniegu po kolana.

  5. Dlatego nie mogą ich odkopać bo wszystkie łopaty są w środku w sklepie a ci w środku czekają aż ktoś zrobi to za nich. W końcu za coś te podatki płacą.

Comments are closed.