Koronawirusowe szaleństwo. Dostała mandat za spacer z psem. Na smyczy był mąż

To sie nie mieści w głowie... Fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
To sie nie mieści w głowie... Fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

Małżeństwo z Quebecu zostało ukarane grzywną za naruszenie obowiązującej w tej kanadyjskiej prowincji godziny policyjnej. Żona twierdziła, że wyprowadza na spacer psa, ale na smyczy był jej mąż.

W Quebecu od soboty obowiązuje godzina policyjna – między 20 wieczorem a 5 rano. Jak podały we wtorek kanadyjskie media, w sobotę około 21 czasu lokalnego patrol policji w leżącym na wschód od Montrealu mieście Sherbrooke zauważył parę, która zmierzała w stronę centrum miasta.

Kobieta i mężczyzna zostali zatrzymani oraz otrzymali mandaty, każde z nich po 1,5 tys. CAD, mimo że żona twierdziła, że mąż na smyczy to wyprowadzany na spacer pies. Radiowy portal Iheartradio.ca dodał, że para obrażała policjantów, a także oznajmiła, że nie zapłaci kary i nadal z chęcią będzie kolekcjonować mandaty. Małżeństwo upierało się, że przestrzega zasad określonych przez premiera Quebecu Francois Legault.

Rzeczniczka prasowa policji w Sherbrooke Isabelle Gendron przekazała dziennikarzom, że „na spacer trzeba wyprowadzać prawdziwe zwierzę”.

Podczas godziny policyjnej w Quebecu poza domami mogą przebywać tylko nieliczni, jak np. osoby wracające z pracy i właściciele psów wyprowadzający zwierzęta na spacer. Przy czym spacer z psem nie może być zbyt daleki od miejsca zamieszkania – do 1 km. W pierwszy weekend obowiązywania godziny policyjnej w całym Quebecu policja wręczyła ok. 750 mandatów. Iheartradio.ca podawał, że wśród ukaranych byli też ojciec z synem, którzy postanowili „sprawdzić, jak to jest podczas godziny policyjnej”.

Quebec jest jedną z trzech kanadyjskich prowincji ogłoszonych, jako „najciężej dotknięte Covid-19”, poza Ontario i Albertą, a godzina policyjna jest jednym ze środków, które – jak sądzi rząd prowincji – zniechęcą do spotkań towarzyskich.

NCzas/PAP

25 KOMENTARZE

  1. Ta straszna choroba zabiła już tylu ludzi, a te nieodpowiedzialne dranie narażają siebie i innych. Powinni zostać odizolowani na lata od normalnej części społeczeństwa.

    • Tak, totalniactwo to straszna choroba, w samej Rosji Sowieckiej zabiła kilkadziesiąt mln ludzi.
      Chorych na tę chorobę należy bezwzględnie izolować.

  2. Ha, ha, progresywna Kanada powinna teraz ukarać tych policjantów za dyskryminację. Powinni wiedzieć, że jeżeli facet czuje się psem, to jest psem i należy to uszanować.

  3. właściwie to nie mam nic przeciwko żeby żona traktowała mnie jak psa, dała by mi wikt i opierunek i wypuszczała na noc

  4. Tak, totalniactwo to straszna choroba, w samej Rosji Sowieckiej zabiła kilkadziesiąt mln ludzi.
    Chorych na tę chorobę należy bezwzględnie izolować.

  5. Zyje w srodku tego absurdu. Juz nie wiem co wilno czego nie. Policja w Montrealu namierza imprezy skanujac rejstracje samochodow. Jak samochod nie stoi przy swojej chalupie ryp mandacik na $1500 a gospodarz imprezy $6000. Nikt tu sie nie buntuje. Wierza swiecie, ze rzad tak dla ch dobra.

    • Wolno jeszcze oddychać, ale wolno. Wydalać jak najmniej CO2.

      W zasadzie… chyba nie wpadliśmy na to – tu nie o Covid chodzi, a o planetę!

    • Trzeba być debilem, by na nielegalną (?) imprezkę jechać samochodem, zabierać ze sobą komórkę czy pisać sms – „zapraszam do nas na 20 – to przyjedziecie?”. A nie lepiej „CU&8”?A w kwestii wyprowadzania psa ktoś powiedział, że jak ludzie zaczynają podchodzić do zamordyzmu z humorem władza powinna rozglądać się za schronem.

Comments are closed.