Łukaszenka jest niezadowolony. Mówi o „bandyckich sankcjach”. Prezydentowi Białorusi zaczyna brakować czasu

Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka. (Zdj. PAP/ITAR-TASS)

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA, ocenił we wtorek 12 stycznia, że sankcje Zachodu wobec białoruskich przedsiębiorstw są „bandyckie”.

Polecił też rządowi przygotować symetryczną odpowiedź. Ostatnie sankcje UE wprowadziła w grudniu 2020 r. w ramach tzw. „trzeciego pakietu sankcji”.

Na „czarnej liście” umieszczono 29 Białorusinów i 7 firm, w tym duże białoruskie przedsiębiorstwa państwowe. Ogółem na listach sankcyjnych jest obecnie 88 osób i siedem podmiotów.

UE wprowadziła restrykcje wobec Białorusi w związku trwającymi w tym kraju od miesięcy represjami wobec uczestników pokojowych demonstracji. Wychodzą oni nadal w każdy weekend na ulice. Uważają, że wybory prezydenckie 9 sierpnia zostały sfałszowane.

Sytuacja nie jest też wygodna dla Kremla. Tradycyjnie dobra opinia Rosji na Białorusi powoli się zmienia. Zwłaszcza z powodu poparcia Kremla dla Łukaszenki.

Represje wobec opozycji, uczestników protestów i poparcie Władimira Putina dla Alaksandra Łukaszenki tylko ten proces pogłębiło” – twierdzi Alaksandr Kłaskouski. „Dla zwolenników przemian jest oczywiste, że gdyby nie Putin, to władzy Łukaszenki już by dzisiaj nie było” – ocenił ten białoruski publicysta.

Białoruska Pracownia Analityczna Andreja Wardamackiego przeprowadziła badanie, z którego wynika, że od września procent Białorusinów, którzy wybierają sojusz z Rosją, a nie z UE, spadł z 51,6 proc. do 40 proc. UE wybrało 33 proc. badanych (we wrześniu 26,7 proc.). Może to sparaliżować plany Moskwy.

Według Kłaskouskiego „wygląda na to, że Kreml zamierza tak czy inaczej zmusić Łukaszenkę do przejścia do republiki parlamentarnej, a potem – z ludźmi z otoczenia Łukaszenki i tej części opozycji, z którą zdoła się porozumieć – utworzyć w parlamencie większość, i wtedy -w umownie konkurencyjnych warunkach – forsować potrzebne zmiany, dociskając gospodarczo. To znaczy przeprowadzając tę – zarzuconą chwilowo – ‚pogłębioną integrację’”.

Źródło: PAP

7 KOMENTARZE

  1. Śmiano się z Łukaszenki, a teraz Łukaszenka może się śmiać z nowego rządu i powiązanymi mediami w USA w konteście cenzury Trumpa

  2. Sam Łukaszenka dla Białorusinów jest najlepszy jeśli może sobie balansować między Rosją, UE, USA a suwerennością. Ale jak wmieszać w to Rosję bez innych opcji, no to już nie jestem pewien czy taki ślub spodoba się Bialorusinom po latach. Ślub z Rosją może oznaczać tam niestabilność polityczną na dekady do przodu.

    • A ślub z UE to tylko kilka lat rosyjskich czołgów pod granicą, kawałek zajętej ziemi i może nawet jakieś dotacje od podatników z USA i Europy jak w przypadku Ukrainy. Co jak co, ale pieniędzy jest znacznie więcej na zachodzie, niż gazu w Rosji. Na ich miejscu wybrałbym UE.

      • „Co jak co, ale pieniędzy jest znacznie więcej na zachodzie”
        Piszesz o tycch kolorowych papierkach, które są drukowane na potęgę i wkrótce bedzie je można używać zamiennie z papierem toaletowym?
        Chociaż ja osobiście wolę papier toaletowy, jest przyjemniejszy w dotyku.

Comments are closed.