Czemu Izrael płacił więcej za szczepionki? To i tak się opłacało

Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Foto: Twitter Benjamin Netanyahu
Benjamin Netanjahu. Foto: Twitter Benjamin Netanyahu
REKLAMA

Aby otrzymać szczepionki przeciwko Covid-19 szybciej i w większej liczbie, Izrael zapłacił za nie ponad jedną trzecią więcej niż Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone – wynika z danych, które podał w poniedziałek wieczorem publiczny nadawca Kan.

Izraelski rząd postawił sobie za cel zaszczepienie ponad pięciu z 9,3 milionów obywateli do końca marca. Średni koszt dwóch wymaganych dawek szczepionek, które Izrael kupił już od firm farmaceutycznych Pfizer/BioNtech i Moderna, ma wynosić 47 dolarów.

„Washington Post” poinformował w grudniu, że USA zapłaciły 19,5 dolara za jedną dawkę preparatu produkcji Pfizer/BioNTech, a UE 14,76 dolara. W przypadku szczepionek Moderny kwoty wynosiły odpowiednio 15 i 18 dolarów.

REKLAMA

Oznaczałoby to, że w Stanach średni koszt dwóch dawek szczepionki obu firm wynosił 34,5 dolara, a w UE 31,76 – w porównaniu do 47 dolarów w Izraelu.

Wyższa cena wynika z tego, że Izraelowi zależało na kupowaniu dużej liczby preparatów i ich szybką dostawę. W rezultacie od 19 grudnia zaszczepiono w Izraelu ponad 20 proc. ludności (1,9 mln z 9,3 mln mieszkańców) i jest to najwyższy wskaźnik szczepień na świecie.

Jedną z przyczyn izraelskiego sukcesu w tej sferze jest bardzo dobrze rozwinięty system opieki zdrowotnej i niewielka powierzchnia (porównywalna ze średniej wielkości województwem), która ułatwia logistykę. Ta w kraju zmilitaryzowanym jest na bardzo wysokim poziomie. Izrael jest w stanie wiecznej gotowości, przygotowany do mobilizacji i szybkiego, bardzo dobrze zorganizowanego działania.

Komentatorzy zwracają też uwagę, że perspektywa wiosennych wyborów parlamentarnych jest dodatkową motywacją dla premiera Benjamina Netanjahu, który „mistrzostwem świata” w szczepieniu, jak określił to na Twitterze, chce odzyskać poparcie utracone przez kryzys gospodarczy wywołany pandemią.

Gdyby mógł, prawdopodobnie wstrzyknąłby preparat osobiście każdemu obywatelowi i obywatelce, zrobiłby z nimi selfie i przesłał na Instagram” – tak komentator dziennika „Haarec” podsumowuje medialne zaangażowanie szefa rządu w akcję szczepień, zwracając uwagę, że pomijane są w ten sposób problemy gospodarcze, takie jak bezrobocie.

Kan poinformował również, że 315 milionów dolarów, które Izrael zapłaci za szczepionki odpowiada mniej więcej gospodarczemu kosztowi każdych dwóch dni trwającego od 27 grudnia trzeciego już lockdownu. Zdecydowanie więc opłacało się więc zapłacić więcej za szczepionki i wcześniej rozpocząć szczepienia. Po kilku dniach mniejszej liczby infekcji w poniedziałek został pobity rekord, wykryto bowiem 9589 przypadków zakażeń.

Już 500 tys. Izraelczyków zostało zakażonych koronawirusem, z czego 3704 chorych zmarło.

REKLAMA