Efekt domina? Po Argentynie, Chile debatuje nad zabijaniem nienarodzonych dzieci

Chile.
Kongres narodowy Chile w Valparaiso Fot. Wikipedia
REKLAMA

Parlament Chile rozpoczął prace nad projektem ustawy ułatwiającej aborcje. Dzieje się to dwa tygodnie po tym, jak Argentyna zalegalizowała zabijanie nienarodzonych dzieci.

Debatę w parlamencie otwarto w środę 13 stycznia. Aborcja ma być dostępna „na życzenie” do 14 tygodnia po poczęciu dziecka. Projekt na razie trafił do komisji parlamentu.

To kolejny „plasterek salami” odkrojony z cywilizacyjnego poszanowania życia. Aborcja była tu zakazana do 2017 roku, później ją zdepenalizowano, a teraz idą za przykładem Argentyny. Projekt ustawy chce też zmienić trzy artykuły kodeksu karnego, od 342 do 344.

REKLAMA

Obecnie przewidują kary pozbawienia wolności za zabijanie nienarodzonych dzieci, poza przypadkami gwałtu, zagrożenia życia matki i zagrożenia ciąży. Dość sprytnie proponuje się zapisy o karaniu za aborcję, ale dopiero po 14 tygodniu ciąży.

Do tego czasu czyni to każdą aborcję w świetle prawa legalną. Ustawę popierają organizacje feministyczne. Sięgają po tyle kłamliwą, co powszechną argumentację, że Chilijki masowo zabijają dzieci za granicą.

Ustawie już sprzeciwia się Kościół katolicki i obrońcy życia. Jest nadzieja, bo w przeciwieństwie do Argentyny, gdzie centrolewicowy prezydent poparł zmiany, Chile ma bardziej konserwatywny rząd. Chilijska minister ds. kobiet Monica Zalaquett jest obrończynią życia.

Lewica i feministki powołują się na wyssane z palca dane „ „rekordowej liczbie potajemnych aborcji” i wyliczają je w tym niespełna 20-milionowym kraju nawet na 200 000 rocznie. Liczba jest całkowicie niewiarygodna.

Chcą też wykorzystać efekt domina i zmiany, które wprowadzono w Argentynie. Organizują hałaśliwe uliczne manifestacje. Podobnie jak w Argentynie wzięły sobie na sztandary zielony kolor.

Na kontynencie południowoamerykańskim aborcja jest dozwolona, ​​oprócz Argentyny, tylko w Urugwaju, francuskiej Gujanie, Kubie i Portoryko.

Źródło: AFP/ France Info

REKLAMA