Horban o luzowaniu koronarestrykcji. Twierdzi, że obecny lockdown to „kawałeczek tego, co zrobiliśmy sami sobie na wiosnę”

Prof. Andrzej Horban. Foto: PAP/Radek Pietruszka
Prof. Andrzej Horban. Foto: PAP/Radek Pietruszka

Główny doradca premiera ds. Covid-19 prof. Andrzej Horban roztoczył mglistą wizję luzowania koronarestrykcji. Grzmiał również, że zapowiadane przez przedsiębiorców otwieranie ich biznesów znajdujących się na skraju bankructwa, może „przyczynić się do wzrostu zakażeń”.

Prof. Horban powiedział w Polsat News, że istnieje bardzo uzasadniona obawa, że w Polsce już jest łatwiej transmitowalny nowy wariant koronawirusa z Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem, „jeżeli 100 tys. ludzi przyjechało do kraju z okolic Londynu, to ten wirus musi tu już być”.

Na razie go szukamy, ale to jest szukanie igły w stogu siana. Będziemy to wiedzieli, jeżeli gwałtownie wzrośnie liczba zakażeń – twierdził.

Dodał również, że Wielka Brytania w kwestii epidemii była krajem relatywnie spokojnym i porównywalnym z Polską, a teraz, w związku z tym nowym wariantem wirusa, notuje olbrzymi wzrost zachorowań.

Narodowa kwarantanna

Zgodnie z poprzednimi zapowiedziami rządu, Polska od 26 grudnia powinna znajdować się w żółtej strefie. Zamiast tego jednak rząd ogłosił narodową kwarantannę. Mimo to prof. Horban był pytany, ile jeszcze mogą potrwać koronarestrykcje. Doradca premiera odparł, że „tak daleko nie sięgają myśli, żeby oceniać koniec lockdownu, ale sprawdzamy (w perspektywie – przyp. red.) tygodnia, dwóch”.

Jeżeli nadal będzie ta tendencja, że będziemy mieli mniej zakażeń lub tyle samo, na pewno nie więcej, to zaczniemy proponować rozluźnienie rygorów – powiedział. – Wiadomo, że sytuacja wielu branż jest bardzo trudna, ale (…) dobijamy do brzegu. Jesteśmy tuż przed rozwiązaniem problemu – twierdził.

A rozwiązaniem problemu są – według prof. Horbana – szczepienia. – Fakt, że zaczynające się i fakt, że liczba szczepionek nie jest taka i nie będzie, żeby natychmiast zaszczepić 30 mln ludzi, dlatego zdecydowaliśmy się na wariant maksymalnie oszczędzający życie ludzkie – mówił. Wskazywał w tym kontekście na priorytet w kolejce do szczepień m.in. dla osób powyżej 80 lat.

Koronazalecenia działają?

Zwrócił również uwagę, że trwająca obecnie fala restrykcji została wprowadzona już w listopadzie i w grudniu. – Zaczęła działać i obserwujemy spadek. W związku z tym nie ma powodów, żeby zwiększać te zalecenia – przekonywał. Wskazał też, że ograniczenia, które panują dzisiaj – lockdown, to jest „kawałeczek tego, co zrobiliśmy sami sobie na wiosnę”.

Horban twierdził, że rozumie Polaków, którzy mają dość lockdownu. Jednocześnie podkreślał, że „nie siedzimy w zamknięciu”. – Jesteśmy na świeżym powietrzu – miłościwie zauważył doradca premiera.

Padło też pytanie o zapowiedzi przedsiębiorców, którzy zamierzają otworzyć swoje restauracje. Horban ocenił, że „to jest trochę dziwne”, ponieważ za kilka tygodni ma ruszyć masowe wyszczepianie Polaków.- Proszenie ludzi, żeby przyczynić się do wzrostu zakażeń jest delikatnie mówiąc nierozsądne – grzmiał.

„Niewielkie ograinczenia”

Jego zdaniem lockdownowe ograniczenia są relatywnie niewielkie.- A co więcej, staramy się otworzyć szkoły. Za chwileczkę pójdą też uczelnie wyższe, zaczynając od uczelni medycznych, bo trzymanie studentów na nauczaniu zdalnym jest niepoważne – powiedział.

Zapytany, co to znaczy „za chwileczkę”, odparł, że on by chciał już. – Ale wszystko zależy od tego, na ile będziemy w stanie zahamować rozprzestrzenianie się wirusa tymi metodami, które mamy i na ile zacznie działać program szczepień – twierdził prof. Horban. Dodał, że jeśli uda się szczepić maksymalnie sprawnie, to rząd odległości czasowej będzie mógł wynieść „może miesiąc, może trzy tygodnie, a może sześć tygodni”. – Będziemy reagowali na bieżąco – zapewnił.

Zgodnie z decyzjami ogłoszonymi 17 grudnia ub.r. przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego od 28 grudnia początkowo do 17 stycznia 2021 r. zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia, m.in. zamknięcie hoteli, ograniczenie w działaniu galerii handlowych i stoków narciarskich.

Ponadto, wciąż obowiązują zasady dotyczące funkcjonowania sklepów czy kościołów. W przestrzeni publicznej obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa, w środkach komunikacji publicznej obowiązują limity pasażerów i zakazane są zgromadzenia powyżej pięciu osób. Obostrzenia zostały w poniedziałek przedłużone co najmniej do 31 stycznia.

Źródła: Polsat News/PAP/nczas.com

36 KOMENTARZE

    • Niestety zasada odpowiedzialności społecznej sprawia, że zamrożenie gospodarki jest konieczne. Dlatego wszyscy powinni się jak najszybciej zaszczepić, żeby nie stanowić zagrożenia. Maseczki jednak powinny już z nami zostać.

      • I znow Aldona.
        Maseczki nic nie daja. To nie jest sredniowiecze ze sie ludzie mokra szmata oslaniali wierzac ze dziala.

        Do wszystkich:
        polecam oficialnie rozpisany proces przeciwko rzadowemu doradcy przez Dr. Reiner Füllmich.
        Dolumentacja pozwu rozbija wszystkie punkty rzadowej narracji (wlacznie z maseczkami)

        Ps. Do Admina. Spojrzyjcie prosze na wpisy uzytkownika Aldona. Sa bardzo jednostronne, zeby nie napisac iz oplacane.

  1. Restrykcje są stanowczo za łagodne. Tylko etap odpowiedzialności pozwoli nam przejść suchą stopą przez epidemię koronawirusa.

  2. W naszym kraju trzeba angielski wirus odszukać i tym może jeszcze o tym nie wiesz, ale ty będziesz z nami wirusa szukał. To rząd sanitarny, system totalitarny, dobrze skonstruowany.

  3. Nie rozumiem tej logiki: W sklepach tłumy, zwłaszcza podczas godzin dla seniorów, w kościołach tłumy, a siłownię czy kawiarnię, gdzie jest niewiele osób to zamykają.

  4. Zamiast szukać angielskiego wirusa, niech poszukają czeskiego. Przecież sam minister mówił „z całą odpowiedzialnością”, że jest, zaraźliwość jego jest wielka.

  5. To przez niego trwa taki bałagan w Kraju. Zamknięcie stoków, przy otwartych galeriach i kościołach jest szczytem absurdu i przelało czarę goryczy. Tłumaczenie, że epidemia w UE zaczęła się od stoków we Włoszech jest głupie.
    Wtedy ludzie nie trzymali na stokach i w restauracjach żadnego reżimu sanitarnego, bo jeszcze o tym nie wiedzieli.
    Teraz jest inaczej. Ludzie sami się dystansują i jest ich mniej. Dlatego obecne zamknięcie stoków jest wyłącznie małpowaniem zachowań innych.

  6. podoba mi sie upor z jakim powtarzaja ze widac efekty restrykcji. widac, na gieldzie, w internecie, ale nie na krzywej kowida.

  7. Na zdrowy chłopski rozum to można by poradzić sobie z epidemią w kilka tygodni:Przez np.dwa tygodnie przygotowyjemy sie do akcji,gromadzimy potrzebne do przeżycia zapasy,po czym zamykamy się całkowicie na trzy tygodnie,szwendaczy rozstrzeliwujemy na miejscu,paskudztwo nie ma możliwości przenoszenia się i po emidemii.No ale wtedy nie padnie tyle atrakcyjnych biznesów i nie będzie się można za darmo wzbogacić.

  8. matury zdewaluowały się po roku 1989
    pewnie przypadkiem zbiegło się to z reformą balcerowicza i dewaluacją pieniądza
    kilka lat później rozpoczął się proces obniżania wartości wyższego wykształcenia tytułów magistra i inżyniera
    dziś to już równia pochyła
    i jak widać erozja i korozja elit naukowych postępuje no ale wymaga tego postęp postępu
    doktorzy i profesorowie w pierwotnym znaczeniu tych słów winni zacząć się obawiać utraty resztek zaufania gdy naukowi celebryci zabierają głos

    • »Na razie go (wirusa) szukamy, ale to jest szukanie igły w stogu siana«

      Takie debile wszystko najpierw pozamykali z powodu wirusa, a teraz nie mogą go znaleźć.
      Typowy polski profesor.

      • 99% ludzi WIE ze wirus jest. po co go szukac? wirusa odry tez jeszcze nie znalezli a przymusowe szczepienia „jakims bialkiem” leca od dziesiecioleci.

  9. Ten znowu swoje. Słuchaj stary krzoku , przestań straszyć i wprowadzać w błąd Polaków. Boicie się , że protest rozleje się bardzo szybko na cały kraj – oby tak się stało . Niszczycie nas z każdej strony , ale przyjdzie czas ,że odpowiecie za to. Jak nie wariant brytyjski to czeski wymyślony przez” experta” oszusta niedzielskiego . Taka to i prawda o waszej zarazie.

  10. Nigdzie na świecie restrykcje nie wpłynęły na szerzenie wirusa, śmiertelność jest nikła, powinno być wszystko puszczone na luz jedynie zalecenia jak w grypie, na którą co rok w Polsce chorują miliony. Lobbysta na stołku za publiczne pieniądze zaleca ludziom wybór, umrzeć z głodu wraz z rodziną albo się zarazić niegroźnym dla 99% wirusem.

  11. Tacy są najgorsi.
    Tytuł profesorski, liczne eksponowane stanowiska, doradca szefa rządu i ludzie mu wierzą, a tak naprawdę to sprzedajna kanalia. Przez takich jak on umierają dziesiątki tysięcy Polaków, nie na covid, który jest mniej grożny niż sezonowa grypa, tylko na wszelkie inne choroby nieleczone bo rządzący dostali polecenie zablokowania służby zdrowia. Masz się zaszczepić bo NWO Ci każe.

  12. a ta cała aldona z dziurawego kondona ma chyba nie równo pod sufitem jakaś obłąkana baba,droga aldono szep się i nie namawiaj nas do przyjęcia trucizny bo my cię nie namawiamy a nawet zachęcamy żebyś poprosiła o porcję dla stada słoni szybciej zejdziesz i nie będziesz spamowała.

  13. A ja mam pytanie do tego szpeszjisty Horbana, jak i jemu podobnych (Szumowski, Simon), czy Panowie będący w grupie zero (wiadomo, lekarze) zostali już zaszczepieni, jakoś cisza, nikt się nie chwali, jak to jest?!

Comments are closed.