
Pomimo nagłaśniania i wsparcia medialnego, nawet od „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”, inicjatywa tzw. „licznika apostazji” ciągle znajduje się w powijakach. Propagują ją panie Diduszko, Scheuring-Wielgus i pan Robert Biedroń.
Na listę wpisują się już od tygodni osoby, które „wystąpiły” administracyjnie z Kościoła katolickiego. Na nic jednak hasła „Apostazja Challenge”, czy „Apostatki i apostaci policzmy się”. To zjawisko naprawdę marginalne.
13 stycznia 2021 roku wybiła im na owym liczniku liczba 1444 „apostatów”. Duża część osób kryje się w dodatku za inicjałami, co także pozwala wątpić w rzetelność nawet tej liczby. Przy wpisywaniu się na listę podają miasto i datę wypisania się z Kościoła.
Tylko pierwsze nazwiska dla przykładu były pełne; ale nic dziwnego, bo osoby te są znane z antyklerykalizmu. Numerem 1 był Biedroń, a za nim wpisali się Agata Diduszko-Zyglewska, Sylwie Chutnik, Katarzyna Wężyk, Jacek Dehnel i Monika Płatek. Kolejni mają już tylko pierwsze literki nazwiska.
Inicjatywa wyjątkowo głupia i jak dotąd nawet nie zebrała wszystkich aktywistów Wiosny itp. Co prawda Biedroń zapewnia, że „licznik ciągle rośnie,” ale nawet viagra w postaci nagłośnienia inicjatywy przez Gazetę Wyb. niewiele pomogła (przybyła setka nowych). Na razie Biedroń komentuje, że apostazji częściej dokonują kobiety i jest to podobno „nieprzypadkowe”. Jak już pisaliśmy cesarza Juliana Apostatę zastępują teraz „apostatki”… „Julki”.
Większa aktywność kobiet od mężczyzn w kwestii dokonywania apostazji jest nieprzypadkowa 😉.
Stan https://t.co/HCJGrS7JmT na dziś to: 1444 i ciągle rośnie 🙂.
Infografika: Adrian Dembek pic.twitter.com/hAH2yUAvi9
— Robert Biedroń (@RobertBiedron) January 13, 2021
Większa aktywność kobiet od mężczyzn w kwestii dokonywania apostazji jest nieprzypadkowa 😉.
Stan https://t.co/HCJGrS7JmT na dziś to: 1444 i ciągle rośnie 🙂.
Infografika: Adrian Dembek pic.twitter.com/hAH2yUAvi9
— Robert Biedroń (@RobertBiedron) January 13, 2021