Prezydenckie weto. Premier negocjuje z prezydentem

Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki Źródło: YouTube, collage
Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki Źródło: YouTube, collage

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do treści listu, który w listopadzie prezydent wysłał do liderów Zjednoczonej Prawicy w sprawie zmian w nadzorze nad lasami – pisze czwartkowy Dziennik.

Prezydent Andrzej Duda zawetował nowelę ustawy o działach administracji rządowej. Przyjęte przez PiS zmiany w prawie pozwoliłyby na gargantuiczny rozrost administracji rządowej.

Dotyczą one m.in. włączenia do korpusu służby cywilnej osób zajmujących stanowiska podsekretarza stanu oraz wyodrębnienie nowych działów administracji rządowej: geologia, leśnictwo i łowiectwo oraz centrum administracyjnego rządu.

Ustawę próbował już odrzucić zdominowany przez opozycję Senat, jednak pisowska większość w Sejmie odrzuciła wniosek 17 grudnia 2020.

Na szczęście szkodliwość ustawy zauważył również prezydent. O tym, że Andrzej Duda będzie chciał zablokować nowelę powiedział wcześniej Interii rzecznik rządu Piotr Müller.

– Pan Prezydent poinformował Pana Premiera o tym, że zamierza zastosować prawo weta. W najbliższym czasie planowane jest spotkanie, podczas którego mają być omówione zastrzeżenia. Jesteśmy otwarci na uwagi do nowego projektu ustawy – przekazał.

Andrzej Duda jako powody swojej decyzji podaje troskę o środowisko i obawy, że wyodrębnienie z działu administracji rządowej środowisko – nowego działu leśnictwo i łowiectwo, budzi wątpliwości, jeżeli weźmie się pod uwagę troskę o ochronę przyrody i lasów w Polsce.

Jakie by jednak nie były prezydenckie motywy, to chce on zablokować powstanie nowych rządowych działów, co należy uznać za działanie pozytywne.

Premier negocjuje z prezydentem

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do treści listu, który w listopadzie prezydent wysłał do liderów Zjednoczonej Prawicy w sprawie zmian w nadzorze nad lasami – pisze czwartkowy Dziennik.

Według informacji podanej przez dziennik w czwartek w Pałacu Prezydenckim ma dojść do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy i jego współpracowników z premierem Mateuszem Morawieckim, szefem jego kancelarii Michałem Dworczykiem, szefem Komitetu Stałego Łukaszem Schreiberem i pełnomocnikiem ds. leśnictwa i łowiectwa Edwardem Siarką.

„Możliwy jest też udział ministra klimatu Michała Kurtyki” – czytamy.

DGP wskazuje, że spotkanie ma dotyczyć prac nad ustawą działową, którą zawetował prezydent.

„To ma być robocze spotkanie poświęcone nowej rządowej propozycji dotyczącej ustawy o działach. To, że ustawa powinna się zmienić, jest poza dyskusją” – mówi w rozmowie z DGP „rozmówca z Pałacu”.

„Chodzi o weto do ustawy, która przesuwała nadzór nad lasami z resortu środowiska do rolnictwa” – pisze dziennik.

Powołując się na kolejnego rozmówcę gazeta pisze, że czwartkowe spotkanie ma się odbyć w szerokim gronie, na które „ponoć zaproszeni są nawet leśni związkowcy”.

„Rozmowy mają dotyczyć także innego tematu, któremu sprzeciwił się szef państwa, czyli włączenia podsekretarzy stanu do służby cywilnej, by w ten sposób móc dać im podwyżki” – podaje „DGP”.

„Dziś, kiedy wszyscy narzekają na efekty pandemii, rozpatrywanie podwyżek nie jest dobrym pomysłem. Można o tym dyskutować, ale moment na wprowadzenie podwyżek jest zły” – podkreśla cytowany przez dziennik „rozmówca”.

DGP zaznacza również, że dotarł do listu prezydenta z listopada 2020 roku do liderów partii koalicyjnych i premiera. „W związku z projektem przeniesienia kwestii leśnictwa i łowiectwa z obszaru odpowiedzialności ministra właściwego do spraw środowiska do ministra właściwego do spraw rolnictwa apeluję o ponowną analizę tej propozycji” – napisał prezydent.

„Proponowana zmiana idzie w przeciwnym kierunku do przyjętych założeń i powoduje nakładanie się kompetencji dwóch ministrów, co doprowadzi do sporów kompetencyjnych i negatywnie wpłynie na ochronę przyrody w Polsce” – czytamy w liście prezydenta opublikowanym w DGP.

„Prezydent używa w liście podobnych argumentów, które w nieoficjalnych rozmowach podnoszą ziobryści. To oni dziś decydują, co się dzieje w regionalnych dyrekcjach lasów. Choć jednocześnie zapewniają, że na dłuższą metę jest im obojętne, gdzie lasy ostatecznie trafią, bo to ich człowiek, Edward Siarka, jest rządowym pełnomocnikiem ds. leśnictwa i łowiectwa” – czytamy.

Źródło: Interia, NCzas, PAP

10 KOMENTARZE

    • Ten pierwszy to tylko mały historyk z szybkim kursem praktyki w Deutsche Bank, gdzie zdołał nauczyć się jak obsługiwać kopiarkę i jakimi kanałami odbierać polecenia od prawdziwych banksterów.

    • Pytanie brzmi: ile lat będzie musiało upłynąć, zanim odrosną?
      Skoro te barany (kurde obraziłem barany) obniżyły wiek wyrębu sosny o 30 lat, to jest to katastrofa. Bo po aktualnych wycinkach, trzeba będzie czekać 30 lat, żeby doprowadzić środowisko do takiego stanu jaki był. A leśnikom trzeba będzie przez ten czas płacić wynagrodzenia.

  1. Kłócą się miedzy sobą na pokaz i zawracają nam głowy mało istotnymi sprawami . Nie zajmują się ty co ważne , tylko propaganda , kłamstwa i straszenie ludzi . Zauważyć jednak można , że Polacy coraz więcej czytają , rozmawiają i widzą to zakłamanie i chęć pozbawienia nas firm , majątku wszelkiego i waluty zastępując go plastikową kartą , aby nas zniewolić . NWO morawieckiego.

Comments are closed.