Grunt, że murzyni w Europie czują się swobodnie. Zabili i upiekli kozy na osiedlu [VIDEO]

koza
Kozy Fot. ilustr. Wikipedia

Trzej mężczyźni pochodzący z Afryki postanowili sobie urządzić we Francuskim Dijon porządnego grilla. Kupili na farmie dwie kozy, zarżnęli je pod blokiem i urządzili w swoim bloku na przedmieściach, grilla.

Poczuli się swojsko, ale niestety impreza przeciągnęła się po godzinie policyjnej, która we Francji trwa od 18. Integracja blokowiska została przerwana, przez kilku mieszkańców, którym nie spodobał się zapach pieczonej koźliny i zadzwonili po policję.

Animatorami imprezy byli trzej mężczyźni w wieku 21, 30 i 49 lat. Wszyscy pochodzą z Demokratycznej Republiki Konga. Policja przyjechała około godziny 23:30, gdy jeszcze grill trwał. Imprezowiczów przesłuchano i chociaż nie zatrzymano, to jednak staną wkrótce przed sądem.

Co ciekawe, wcale nie za łamanie godziny policyjnej, ale za nielegalny ubój zwierząt i zadawanie im cierpienia. Grozi im nawet sześć miesięcy więzienia, a za złamanie obostrzeń koronawirusowych tylko mandaty po 135 euro.

Adwokaci mają jednak uproszczoną pracę. W końcu chodzi o odmienności kulturowe, większą bliskość natury, wreszcie grill doprowadził do integracji sporej grupy mieszkańców blokowiska. W dodatku zapewne promowali jeszcze „lokalne produkty” i do koźliny używali tubylczej musztardy z Dijon. A że znaleźli się malkontenci i donosiciele, to już inna sprawa…

Źródło: VA

10 KOMENTARZE

  1. Parę lat temu koziojebcy grillowali w wózkach na zakupy z Carrefoura.
    Nie byłoby to dla tych typów nic dziwnego w jakimś banlieue, gdyby te imprezy nie odbywały się przed katedrą Saint–Denis w Paryżu. Coś pod względem historycznym w rodzaju polskiego Wawelu.

    Wtedy nie dostali nawet kary porządkowej. Pobłażliwość wobec dziczy, powoduje, że stają się coraz bardziej zuchwali.

Comments are closed.