#otwieraMY. Porady prawne dla przedsiębiorców i klientów od adwokat Magdaleny Wilk

Adwokat Magdalena Wilk. / foto: Prt Sc Telewizja WP

Adwokat Magdalena Wilk była gościem telewizji WP, gdzie odniosła się do obecnej akcji #otwieraMY. Wskazała między innymi dlaczego kary administracyjne są bezprawne i Sądy Administracyjne masowo je oddalają.

Na szczęście sądy same stają po stronie obywateli, już coraz więcej jest rozpatrywanych kar i odwołań od spraw z mandatami – wskazuje adwokat Magdalena Wilk.

Trochę trzeba było poczekać, ale my już od marca/kwietnia wołamy, że nie wolno rozporządzeniem ograniczać naszych praw/wolności osobistych. Konstytucyjnych praw, takich jak przemieszczanie się, prowadzenie działalności gospodarczej, jak gromadzenie się – dodaje.

Obywatele vs Sanepid – 21:0. Polacy masowo wygrywają w sądach – to dopiero początek

Nielegalne kary administracyjne

Adwokat Magdalena Wilk doradza obecnie przedsiębiorcom, którzy się otwierają. Zaleca ona przede wszystkim spokój i podkreśla, że w przypadku życzliwego donosu kontrola z sanepidu czy policji po prostu musi się pojawić.

Jak wskazuje Wilk przed podpisaniem protokołu sanepidu powinniśmy go bardzo dokładnie przeczytać i sprostować wszelkie nieprawdziwe informacje. Adwokat odniosła się także do kwestii kar administracyjnych, którą może próbować nałożyć sanepid.

Zanim się odwołamy, zanim sprawa trafi do sądu wojewódzkiego, a potem może do NSA, może być taka sytuacja, że ta kara nałożona uznaniową decyzją urzędnika zostanie nam na koncie zajęta. To też nie dzieje się błyskawicznie, bo musimy najpierw dostać decyzję, musi upłynąć 7 dni, żeby tę karę dobrowolnie zapłacić – wyjaśnia Magdalena Wilk.

Pamiętajmy o jednym. Zawsze na końcu w pismach urzędowych, mniejszym lub większym druczkiem, napisane są pouczenia, co można zrobić w momencie dostania takiego dokumentu. Tam są informacje o odwołaniach i terminach – dodaje.

Możemy od takiego wszczęcia egzekucji złożyć zarzuty do organu prowadzącego egzekucję. Złożenie takich zarzutów powoduje, że egzekucja jest z automatu zawieszana. To oczywiście nie zwolni nam konta, nie odzyskamy zajętych pieniędzy, ale zyskamy na czasie, który to czas jest nam potrzebny do złożenia odwołania – podkreśla adwokat.

Co ważne sprawa raczej nie zostanie pozytywnie rozpatrzona przez Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, ale zawsze pozostaje droga sądowa, a jak na razie Wojewódzkie Sądy Administracyjne masowo stają po stronie niezgodnie z prawem ukaranych przedsiębiorców.

Zachowanie bezpieczeństwa

Magdalena Wilk odniosła się też do możliwej kary z Kodeksu Karnego, o której mówił rzecznik policji Mariusz Ciarka. – Jeśli dochodzi do sytuacji, w których są znamiona popełnienia przestępstwa, wysyłamy to do prokuratora i tu należy się liczyć z zarzutami karnymi – mówił dla money.pl Ciarka.

W grę może wchodzić m.in. zarzut sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa, za co grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (artykuł 165 Kodeksu Karnego).

Ja apeluję, żeby jeżeli otwierać biznes, to mimo wszystko zachować reżim sanitarny. Właśnie po to, aby nie dokładać niepotrzebnych argumentów przeciwko nam, ale też po to, aby obronić się przed zarzutem, że kolokwialnie mówiąc „szerzymy zarazę”, czyli stanowimy zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego – wskazuje adwokat.

Jeżeli trzymamy się reżimu sanitarnego, czyli stosujemy te wytyczne, które jak jeszcze nasze biznesy mogły działać wydawał GIS, to jakimż sposobem może nam postawić zarzut, że stosując się do tych wytycznych narażamy czyjeś życie – podkreśliła Wilk.

Klient nie może być ukarany

Na koniec programu Wilk odniosła się do tego, jak wygląda sytuacja klienta, który na przykład akurat siedzi przy stoliku, gdy na miejscu pojawia się kontrola policji i sanepidu, czy też jednej z tych służb.

Czy mnie (klienta – red.) coś może spotkać złego? – zapytał prowadzący rozmowę. – Nie, jedynie taka niedogodność, że będzie się wylegitymowanym – odpowiedziała Wilk.

Musimy pamiętać o tym, że policja może nas wylegitymować wskazując jakąkolwiek podstawę prawną zawsze i wszędzie (…) wylegitymować się powinniśmy na żądanie funkcjonariusza, ale musimy pamiętać, że funkcjonariusz ma obowiązek podać podstawę prawną takiej czynności, a jeżeli nie zgadzamy się ze sposobem wykonania tej czynności albo podstawą prawną, to zawsze może złożyć zażalenie i funkcjonariusz ma obowiązek nas o tym pouczyć – dodała adwokat.

Natomiast absolutnie nie grożą nam żadne kary administracyjne, nie grożą nam żadne mandaty – podsumowała adwokat Magdalena Wilk. Z listą otwartych lokali, które warto wesprzeć możemy zapoznać się pod TYM LINKIEM.

9 KOMENTARZE

  1. Pani Wilk winna dodać, że pisowski milicjant, podczas legitymowania klienta będzie próbował przeprowadzić z nim tzw „pogadankę”. Wówczas należy recytować przez zęby „odmawiam odpowiedzi na to pytanie”.

  2. Widzę, że i tutaj panuje zamordyzm z komentowaniem. Wyrażanie opinii pod artukułem z tym niedzielskim przygłupem wyłączone.
    Brawo panie Sommer.

  3. >– Na szczęście sądy same stają po stronie obywateli, już coraz więcej jest rozpatrywanych kar i odwołań od spraw z mandatami – wskazuje adwokat Magdalena Wilk.

    Sądy stają po strronie prawa i Konstytucji pani Magdaleno.

  4. Dobrze ze PiS-owi nie wyszła reforma wymiaru sprawiedliwości, bo sady by pewnie od razu pakowały na długie lata za kraty.

Comments are closed.