Upadek francuskich „elit”, czyli poczet mocno obleśnych starców z zapaćkaną przeszłością

pedofilia
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Intymne sfery życia polityków we Francji były zawsze domeną sfery plotek. Powoli jednak niektóre sprawy wychodzą na jaw i obraz zepsucia staje się koszmarny.

Niedawno głośno było o socjaliście, szefie MFW Dominiku Strauss-Kahnie. Jego wyczyny dotyczyły prostytutek i próby gwałtu na sprzątaczce hotelowej w Nowym Jorku. Dużo gorsze są sprawy pedofilii. Sytuacja zmieniała się na tyle, że Roman Polański, który przez lata był nad Sekwaną doceniany za swój talent, nagle okazał się „enfant terrible” świata kinematografii, za w końcu bardzo stary i powszechnie znany wszystkim grzech młodości.

Pedofile wychodzą z cienia

Teraz wychodzą na jaw kolejne ciemne postaci. Jakiś czas temu przypomniano pedofilskie ekscesy polityka Partii Zielonych, Cohn-Bendita. Jest sprawa pisarza Gabriela Matzneffa. Jeszcze w 1974 roku Matzneff opublikował esej, w którym otwarcie ujawniał swoje „zamiłowanie do młodych ludzi” i nieletnich płci obojga. Przez lata nikomu to nie przeszkadzało. Stworzył nawet nowy termin na swoje zainteresowania – „filopeda”…

W dzienniku Gabriela Matzneffa z lat 1977-1978, opublikowanym w 1985 r., jest zapis o tym, że pisarzowi zdarzyło się mieć „do… czwórki dzieci, w wieku od 8 do 14 lat”. Uprawiał też pedofilię w czasie seks-turystycznych eskapad do Azji. W 2020 roku wyznania dawnych „uwiedzionych” nieletnich spowodowały, że prokuratura wszczęła przeciw niemu śledztwo.

Warto też przypomnieć nieżyjącego już Pierre’a Bergé, kochanka Yves’a Saint Laurenta i współwłaściciela jego domu mody. On, podobnie jak Matzneff, miał kontakty z wieloma politykami, a zaproszenia na orgie, także pedofilskie, w jego posiadłości w Maroku były tajemnicą poliszynela.

Molestowanie pasierba

Niedawno wyszła na jaw okropna historia dotycząca pedofilii znanego politologa, byłego socjalistycznego eurodeputowanego, wykładowcy paryskiego Instytutu Nauk Politycznych Oliviera Duhamela. W styczniu 2021 został on objęty śledztwem dotyczącym gwałtów i wykorzystywania seksualnego swojego małoletniego pasierba.

Duhamel był mężem kobiety rozwiedzionej z innym politykiem PS, Bernardem Kouchnerem. Gwałcił przez lata jego syna. Jak twierdzi siostra ofiary Camille Kouchner, wielu z ówczesnych znajomych politologa i jego żony, należących do kręgu paryskich intelektualistów, wiedziało o wykorzystywaniu seksualnym chłopca.

Ministrowie kultury też

Lista takich przypadków na tym się nie kończy. Inny były socjalistyczny minister Jack Lang, ja głosiły plotki, prowadził ponoć bogate życie intymne. Podobnie jak inny minister kultury – Frederik Mitterrand. Obydwaj byli miłośnikami dziwnych sex-imprez, a i dobrymi znajomymi Oliviera Duhamela.

Powróciła przy tej okazji pro-pedofilska petycja pod tytułem „Czy miłość jest zbrodnią?”, którą m.in. Lang podpisał w 1977 r. Parafowało ją także kilkudziesięciu lewicowych intelektualistów, w tym m.in. wspominany Matzneff, a także Jean-Paul Sartre, Bernard Kouchner, Simone de Beauvoir, Louis Aragon, André Glucksmann, Michel Foucault, czy Margueritte Duras.

Sztandarowi aktywiści lewicy 68′ roku, okazują się dzisiaj mocno obleśnymi starcami z zapaćkaną przeszłością. I pomyśleć, że przez lata robili za „elitę” i wychowali całe pokolenia sobie podobnych.

Źródło: FL24/ France Info

3 KOMENTARZE

  1. Jaki upadek? Elity zawsze były zboczone i to wszędzie a te w fr to juz do przesady. Niestety władza tak wpływa na ludzi. Pieniądze już nie wystarczają a sfera seksualna ma swoje prawne ograniczenia ale nie dla ludzi władzy. U nas tez rządzący mają swoje za uszami.

Comments are closed.