Polacy lepiej oceniają Senat niż Sejm. 42 proc. negatywnie o Kościele [SONDAŻ]

Senat w trakcie debaty nad tarczą antykryzysową.
Senat .

Rządowy CBOS opublikował nowy sondaż. Wyniki nie są pozytywne dla rządzących.

Nadzorowany przez premiera CBOS opublikował sondaż, w którym Polacy ocenili Sejm, Senat, prezydenta i Kościół. Najmniej pozytywnych ocen dostał Sejm.

Działalność Sejmu została oceniona pozytywnie jedynie przez 24 proc. badanych. Pracę posłów negatywnie oceniło 61 proc. badanych.

Co ciekawe, w poprzednim, grudniowym badaniu CBOS, to o 2 pkt proc. mniej. Jednak pozytywnych ocen nie przybyło.

Lepiej wypada Senat. Pracę senatorów pozytywnie oceniło 29 proc. badanych.

Negatywnych ocen wobec pracy Senatu jest 48 proc. 23 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej kwestii.

Pracę prezydenta pozytywnie oceniło 43 proc. badanych. Negatywnie 47 proc., a 10 proc. nie miało zdania.

CBOS zapytał Polaków również o ocenę Kościoła katolickiego. Okazuje się, że tu oceny się poprawiły w stosunku do grudnia.

W styczniu Kościół pozytywnie ocenia 46 proc. badanych. To wzrost o 5 pkt. proc.

Natomiast 42 proc. ocenia jego pracę negatywnie. To spadek o 5 pkt. proc.

Źródło: Wirtualna Polska

13 KOMENTARZE

  1. Kuźwa, no to naczelny wróż CBOSu do wymiany. Kolejny raz, ewidentnie nie wyrabia „wysokich standardów” dogadzania rządzącej mafii, jakie dyktują srakiewicze, karnowskie, PiSuarowa kur-vizja,… robiąc mało dopicowanymi „wynikami” koło pióra żoliborskiemu gensekowi…

  2. Czy ktoś wie po co jest w Polsce senat? Jaką pożyteczną rolę spełnia? Czy jest sens go utrzymywać w obecnej formie? Czy cały nasz parlament jest dobrze zorganizowany? Może należy się zastanowić i zmienić funkcjonowanie obu izb? Pytanie jak? Jak przeprojektować parlament, żeby to wszystko miało sens i działało jak należy?

    • 1/Jest dużo głosów, że trzeba wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze i sprawa będzie załatwiona. Ja uważam, że to nie wystarczy. Pomysłów na zmianę może być wiele ale ja mam taki. Po pierwsze do sejmu należy przeprowadzić wybory tak, aby ludzie tam zasiadający reprezentowali punkt widzenia swoich wyborców na sprawy naszego kraju. Mogą to być jednomandatowe okręgi wyborcze ale również wybory mieszane lub jakieś inne.

      • Przeczytaj projekt konstytucji p. Michalkiewicza. Moim zdaniem rozwiązanie tam zawarte jest wystarczające do zabezpieczenia interesów zwykłych ludzi.

    • 2/Po drugie do udziału w wyborach do senatu należy dopuścić tylko osoby mające co najmniej kilkuletnie doświadczenie w rządzeniu. Mogą to być byli lub obecni prezydenci miast, szefowie dużych firm lub korporacji, osoby stojące na czele dużych organizacji itp. Krótko mówiąc fachowcy znający się na zarządzaniu i to nie jacyś teoretycy tylko ludzie którzy coś osiągnęli. Znany jest ich dorobek, wykształcenie, poglądy.

    • 3/Po trzecie obie izby parlamentu powinny być równoważne i zależne od siebie. Czyli i sejm i senat powinien mieć inicjatywę ustawodawczą. Ale ustawa uchwalona przez jedną izbę musiałaby być przegłosowana przez drugą. Zatem gdyby np. sejm chciał dać po sto milionów każdemu obywatelowi to senat by się nie zgodził. Gdyby senat natomiast chciał wprowadzić np. 90% podatek to sejm by się nie zgodził argumentując, że ludzie z głodu poumierają.

    • 4/Mamy więc dwie izby parlamentu reprezentujące dwa różne, ścierające się punkty widzenia: senat – punkt widzenia ludzi rządzących i sejm – punkt widzenia ludzi rządzonych. Pozostaje wyłonić rząd. Ale ponieważ w senacie mamy specjalistów to ministrowie w rządzie powinni pochodzić z senatu. Teraz tylko wystarczy ustalić sztywną liczbę ministerstw np. na 10 i mamy rząd fachowców.

    • 5/Są jeszcze dwie sytuacje do rozwiązania. Gdy senatorowie z posłami się za dobrze dogadają i będą działać na szkodę państwa i obywateli. I gdy się nie dogadają i będą blokować wzajemnie swoje ustawy. W przypadku pierwszym do akcji wkraczają obywatele organizując referendum (weto ludowe). A w drugim prawo każdej z izb do ogłoszenia referendum jeśli uważa, że jej projekt jest dobry i niesłusznie blokowany przez tę drugą izbę.

    • 6/Model ten jest prosty, skuteczny i oszczędny. Wiele instytucji (np. Trybunał Stanu) staje się niepotrzebne. Zarówno parlament jak i rząd nie ma możliwości działać na szkodę obywateli. A jak się rząd czy parlament skrzywi to obywatele go wyprostują przy pomocy referendum. Tak zorganizowane jest państwo o nazwie Szwajcaria od 1848 roku. Oczywiście w dużym uproszczeniu. Z jakim skutkiem? Każdy kogo na to stać może pojechać i zobaczyć.

    • 7/Na początku napisałem, że to mój pomysł. Oczywiście tego wszystkiego sam nie wymyśliłem a mój pomysł polega na zastosowaniu opisanego modelu w Polsce.
      I na koniec pytanie do Bolek W. Gdzie (w jakim kraju) i w jakim okresie czasu została wypróbowana konstytucja pana Michalkiewicza? Czy się sprawdziła i jakie są efekty jej stosowania? A jeśli jest pomysłem nowym to czy stać nas na jego wypróbowanie? Może lepiej skorzystać z już sprawdzonego rozwiązania?

Comments are closed.