Holandia: parlament wprowadza godzinę policyjną. Pierwszy raz od II wojny światowej

Premier Holandii Mark Rutte. Zdjęcie: EPA/BART MAAT Dostawca: PAP/EPA.
Premier Holandii Mark Rutte. Zdjęcie: EPA/BART MAAT Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

Niderlandzki parlament poparł inicjatywę rządu dotyczącą godziny policyjnej, która zostanie wprowadzona po raz pierwszy od drugiej wojny światowej. Pełniący obowiązki premiera – Mark Rutte – forsował takie rozwiązanie ze względu na nowe mutacje koronawirusa.

W Polsce rząd próbował wprowadzić godzinę policyjną w sylwestra 2020 – pierwszy raz od czasów stanu wojennego. Ostatecznie jednak trudno powiedzieć, czy to obostrzenie było, czy nie. Zdawało się, że nie rozumie tego nawet sam premier – przyznano bowiem, że prawnie nie można wprowadzić godziny policyjnej w Polsce bez stanu wyjątkowego, ale i tak chciano karać obywateli, za jej nieprzestrzeganie.

W Królestwie Niderlandów większość parlamentarna poparła ostatecznie plan wprowadzenia godziny policyjnej w czwartek wieczorem, po długiej debacie, mimo początkowego sprzeciwu opozycji.

REKLAMA

Godzina policyjna, od godz. 21 do 4.30, zacznie obowiązywać od soboty. Wyjątki od nakazu pozostawania w domach w tym czasie dotyczyć będą tylko sytuacji, w których pilnie potrzebna jest pomoc medyczna oraz osób wykonujących prace nieodzowne społecznie; wolno będzie także wyprowadzać psy na smyczy. Złamanie zakazu będzie karane mandatem wysokości 95 euro.

Podczas debaty parlamentarnej Rutte podkreślił, że wprowadzenie godziny policyjnej jest konieczne, by ograniczyć rozprzestrzenianie się nowych, bardziej zakaźnych wariantów koronawirusa.

Niderlandy dołączą zatem do Belgii, Francji, Włoch, Grecji i pewnych obszarów Niemiec, gdzie już wcześniej wprowadzono godzinę policyjną – przypomina Associated Press.

Od połowy grudnia w Holandii są zamknięte szkoły oraz sklepy z artykułami, które nie są niezbędne do codziennego życia. Rutte w zeszłym tygodniu zapowiadał, że te obostrzenia będą utrzymane do 9 lutego.

Dobowe przyrosty infekcji w Królestwie stale maleją w ciągu ostatnich trzech tygodni, ale eksperci uważają, że nowe odmiany koronawirusa doprowadzą w przyszłym miesiącu do kolejnego dużego przyrostu zakażeń, jeśli środki dystansu społecznego nie zostaną zaostrzone.

W środę Rutte zapowiedział, że wprowadzony również zostaje od soboty zakaz przylotów z Wielkiej Brytanii, RPA i państw Ameryki Południowej. Wszystko po to, aby maksymalnie ograniczyć w Holandii rozprzestrzenianie się nowych mutacji koronawirusa.

Pod koniec zeszłego tygodnia Rutte podał swój rząd do dymisji i obecnie pełni funkcję szefa rządu. Nowy gabinet zostanie wyłoniony po wyborach parlamentarnych, zaplanowanych na 17 marca.

Źródło: PAP, NCzas

REKLAMA