Fot. wiktionary
A co sobie o tym myślą bałwany? Fot. wiktionary
REKLAMA

Policja z Suwałk szuka osoby, która ulepiła bałwana w centrum miasta. Powód? Antypisowski transparent.

Od kilku dni policja w Polsce walczy bałwankami. Pierwszym głośnym przypadkiem był ten w kształcie kaczki, który stanął w Warszawie pod pomnikiem smoleńskim.

Policjant kazał kobietom go zabrać… ze względu na „zagrożenie terrorystyczne”. – Można go postawić tam, ale nie tutaj – dodał policjant. – To rozumiem, że tam mogą być zagrożenia terrorystyczne, a tutaj nie? – odpowiedziała mu jedna z kobiet.

REKLAMA

Zamieszanie z bałwankiem w Warszawie sprowokowało kolejne akcje przeciwników PiS. Najnowszym jest bałwan ulepiony w Suwałkach.

Bałwanek stanął na placu Marii Konopnickiej w centrum miasta. W związku z tym interweniowała Straż Miejska, a postępowanie prowadzi suwalska policja.

Jak poinformowało suwalskie Radio 5 bałwanek „był zaopatrzony w transparent z napisem godzącym w Prawo i Sprawiedliwość”. Strażnicy natychmiast usunęli napis, a bałwanek miał się rozpaść sam.

Grzegorz Kosiński, komendant Straży Miejskiej w Suwałkach, tłumaczył zachowanie podwładnych tym, że publiczny plac to nie miejsce na takie samowolne konstrukcje z transparentami. Komendant nie chciał jednak sprecyzować, jak brzmiało hasło na transparencie.

Powiedział jedynie, że „dotyczył partii rządzącej i zawierał nieparlamentarne słowa”.

Teraz sprawą zajęła się policja. Oficer prasowy z jednostki przy Pułaskiego potwierdził, że po zgłoszeniu od straży miejskiej, w sprawie zostało wszczęte postępowanie.

Sprawcy czynu pozostają nieznani. Natomiast „dowód przestępstwa” z powodu ocieplenia się roztopił.

Źródło: Radio 5 / Radio Zet

REKLAMA