Kolejne wygłupy brytyjskiej uczelni. Zamiast literatury wieków średnich – rasa i seksualność

To sie nie mieści w głowie... Fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
To sie nie mieści w głowie... Fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl

Uniwersytet w Leicester nie będzie już nauczał literatury średniowiecznej. Zstąpi go kursem na temat „rasy i seksualności”. M.in. na fali BLM prestiżowy brytyjski uniwersytet ogłosił gruntowny przegląd swoich programów nauczania. Uniwersytet wychodzi podobno naprzeciw „oczekiwaniom studentów”.

Jeden po drugim anglosaskie uniwersytety podążają za „modami kulturowymi”.

Przypomnijmy, że niedawno Uniwersytet w Yorku zdecydował się usunąć zdjęcie trzech mądrych małp ze swojej strony internetowej. Uznał, że ten starojapoński symbol zawiera „rasistowskie stereotypy”.

Uczelnia z Leicester wyrzuciła z kolei ze swoich sal wykładowych nauczanie o literaturze sprzed roku 1500. Zamiast tego, ten prestiżowy brytyjski uniwersytet wprowadzi kursy na temat „rasy i seksualności”.

Studenci Leicester nie będą już mieli okazji studiować arcydzieł literatury średniowiecznej. Koniec Pieśni o Rolandzie, czy analizy dzieł Geoffreya Chaucera, najważniejszego autora późnego średniowiecza, twórcy „Opowieści kanterberyjskich”. Koniec nauki o eposach Beowulfa, Sir Gawaina i Zielonego Rycerza.

Zagrożony jest nawet poeta John Milton.

To amputacja swojego dziedzictwa i elementów konstytuujących Wielką Brytanię. Leicester uzasadnia uleganie „modzie”, chęcią utrzymania konkurencyjności na poziomie światowym. Dlatego szkoła jest głównie zainteresowana tworzeniem nowych modułów.

Rektor i wicekanclerz Uniwersytetu Leicester, profesor Nishan Canagarajah (z pochodzenia Tamil) uważa nowe programy za „niezwykle innowacyjne”. Jest członkiem grupy doradczej Uniwersytetów UK ds. zwalczania rasizmu w szkolnictwie wyższym.

Sam jest informatykiem. Brak zainteresowania dla średniowiecza specjalnie nie dziwi. Zamiast klasycznego wykształcenia, studenci będą specjalistami od „rasy, pochodzenia etnicznego, seksualności i różnorodności”. Będzie też kurs „dekolonizacji”.

Źródło: Le Point/ VA

8 KOMENTARZE

  1. I jedni i drudzy „fachowcy” tak samo potrzebni. A autorowi artykułu proszę przekazać że ani Beowulf ani sir Gawain ani Zielony Rycerz żadnego eposu nie napisali.

  2. Wygląda na to, że uniwersytet w Leicester nie będzie już prestiżowy. To będzie po prostu współczesna wersja kuźni Komsomołu.

  3. Korpo świat rozpędza się. Za 20 lat nikt niczego nie będzie już pamiętał, tylko będzie usłużnie zap… i pierdział słodziutko.

Comments are closed.