
W kościołach w czasie pandemii pojawiają się różne wynalazki. Było już o dozownikach wody święconej obok dozowników płynu dezynfekującego przy wejściach do świątyń, teraz włoski episkopat zdecydował o powrocie „znaku pokoju”.
We włoskich kościołach od 14 lutego powróci gest przekazywania sobie znaku pokoju, co ogłosiła Konferencja Episkopatu 27 stycznia w specjalnym komunikacie na zakończenie swoich obrad. Rzecz jasna obrady były wirtualne. Gest zawieszono z powodu pandemii.
Sprawa jest o tyle dziwna, że ma znak pokoju wraca w formie „spojrzenia w oczy i skinienia głową”. Tak jakby wcześniej spojrzenie w oczy i skinięcie głową mogło zarażać…
W komunikacie, wydanym po obradach episkopatu, zorganizowanych w formie wideo-konferencji przypomniano, że „pandemia narzuciła ograniczenia w praktykach celebracji” w związku z koniecznością stosowania środków prewencji i ochrony przed koronawirusem.
„Nie mogąc przewidzieć, jaki czas jest potrzebny na pełne przywrócenie wszystkich obrzędowych gestów, biskupi postanowili wznowić począwszy od niedzieli 14 lutego znak, którym wymienia się dar pokoju” – brzmi komunikat. .
To i tak lepsze od trykania się łokciami. W ocenie biskupów skierowanie wzroku ku stojącej obok osobie i skinienie głową jest gestem „wymownym, bezpiecznym i pełnym wrażliwości”, wyrażającym wymianę daru pokoju jako „podstawy wszelkiego braterstwa”. Coś za dużo tego „fraternité” w Kościele…
Źródło: PAP

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

