Pełna inwigilacja. WhatsApp z skanem twarzy i odciskami palców

WhatsApp/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
WhatsApp/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Facebook wprowadza zmiany w swoim komunikatorze. WhatsApp poprosi nas o skan twarzy i odciski palców.

Facebook i inne „darmowe” aplikacje od lat żerują na danych swoich użytkowników. Jednak ostatnia afera z WhatsApp najwyraźniej niczego nie nauczyła Marka Zuckerberga.

Jak informuje portal The Verge, WhatsApp wprowadzi dodatkowe zabezpieczenia. Są nimi: rozpoznawanie twarzy lub odcisków palców.

Jednak nie będzie to opcja w pełni dobrowolna. Właściciele telefonów iPhone z iOS 14 posiadających opcję Touch ID lub Face ID oraz posiadacze telefonów z Androidem, które umożliwiają biometryczną identyfikację, będą musieli korzystać z tego rozwiązania.

Jedynym sposobem na ominięcie tego „zabezpieczenia” będzie całkowite wyłączenie opcji biometrycznej weryfikacji dla urządzenia. Użytkownicy zostają tym samym postawieni pod ścianą – albo dezaktywują zabezpieczenia dla całego urządzenia, albo koniec z WhatsApp.

Facebook zapewnia, że takie rozwiązanie ma pozwolić na zabezpieczenie aplikacji na wypadek, gdy osoba trzecia uzyska dostęp do telefonu użytkownika.

Sęk w tym, że jeśli ktoś wejdzie w posiadanie telefonu z zabezpieczeniem biometrycznym to i tak, aby go odblokować potrzebuje takich samych danych biometrycznych, co aplikacja. Zatem jeśli ktoś odblokuje telefon zabezpieczony w ten sposób, to i tak odblokuje aplikację – czy ma zabezpieczenie, czy nie.

The Verge zapewnia, że WhatsApp i Facebook nie będą miały dostępu do skanów rozpoznawania twarzy ani do odcisków palców użytkowników. Jednak nieufność wobec imperium Marka Zuckerberga jest tak wielka, że nawet w takie zapewnienia mało kogo przekonają.

Znamienne jest, że nawet Ministerstwo Obrony Izraela nie rekomenduje darmowych komunikatorów jak WhatsApp czy Signal. Poleca natomiast… polski płatny komunikator Usecrypt (MON Izraela rekomendowało ją tamtejszym urzędnikom).

Źródło: The Verge / Spidersweb

8 KOMENTARZE

  1. Przeszedłem na Signala z nadzieją, że nie jest to ustawka CIA…
    Co z tego, że kod jest na githubie, nie wiadomo, co idzie na produkcję…
    Ale lepsze to niż tłitery, pejsbucki i instagramy…
    Najlepiej uderzy w nich rezygnacja z tych mediów.
    Na prawdę da się żyć bez nich…

    • To wszystko chyba nie takie proste wbrew propagandzie o bezpieczeństwie.
      16 grudnia 2020 Służby Specjalne: „Signal złamany. W Polsce polecali go eksperci współpracujący z tajnymi służbami”

Comments are closed.