Stanisław Michalkiewicz: Pełzające podboje

Stanisław Michalkiewicz. / foto: YouTube: Stanisław Michalkiewicz

„Gardłuje jeden z drugim za Polską mocarstwową, a tobie za imperium – kąt w szynku, bujna głowo! Tobie naftowa lampa Indiami w butelkach płonie, nędzę ojczystą przetapiasz w stare, zamorskie kolonie” – pisał poeta w koszmarnych czasach sanacji, kiedy w modę wchodziła mocarstwowość.

Te marzenia nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością, co oczywiście ponownie całe pokolenia rodaków wpędziło w kompleksy, celowo podsycane przez naszych nieprzyjaciół.

Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński, który od 1863 roku na zesłaniu w Jarosławiu nad Wołgą spędził 20 lat, opisuje w swoich pamiętnikach rozmaite metody rusyfikacji, ale nie zapomina też o Prusakach, jak to w 1848 roku w Wielkopolsce wodzili za nos Ludwika Mierosławskiego – co mógł obserwować bezpośrednio, jako uczestnik tego powstania.

Toteż nie szczędzi Mierosławskiemu gorzkich słów, również jako „dyktatorowi” Powstania Styczniowego, chociaż na jego obronę trzeba powiedzieć, że chociaż był frazesowiczem, to, – w odróżnieniu od wielu innych, szczęśliwszych i dzięki temu spełnionych frazesowiczów – nie miał w dodatku szczęścia. Arcybiskup nie zapomina też o Metternichu i jego roli w tzw. rzezi galicyjskiej, do której według niego przyczyniła się też agitacja socjalna radykalnych odłamów polskiej emigracji we Francji. Feliński, wtedy jeszcze człowiek świecki, miał okazję obserwowania polskich środowisk emigracyjnych we Francji, więc warto jego spostrzeżenia wziąć pod uwagę.

Tym bardziej warto, że obecna sytuacja Polski przypomina sytuację emigracji. Wtedy nie miała ona żadnego wpływu na europejską politykę i nawet książę Czartoryski musiał zadowolić się niewdzięczną rolą jej kibica – ale właśnie dlatego emigracja wyżywała się w tzw. potępieńczych swarach, czyli partyjnictwie.

Dzisiaj sytuacja z pozoru jest nieporównanie lepsza, bo państwo polskie istnieje i nawet markuje uczestnictwo w europejskiej, a nawet światowej polityce – ale to uczestnictwo też wyraża się przede wszystkim w kibicowaniu, toteż obecne partyjnictwo nie jest wcale gorsze od tego emigracyjnego. Partyjniacke zacietrzewienie skłania deputowanych do Parlamentu Europejskiego, jak Wdowa Narodowa, czyli pani Magdalena Adamowicz, czy Książę Małżonek, czyli pan Radosław Sikorski, do otwartego popierania niemieckiej operacji przeciwko Polsce, nazwanej „walką o praworządność”.

To partyjniackie podejście znakomicie ilustruje głosowanie nad krytyczną wobec Polski rezolucją Parlamentu Europejskiego, gdzie obóz zdrady i zaprzaństwa skonfrontował się z obozem „dobrej zmiany”, podczas gdy znane ze stuprocentowej zdolności koalicyjnej PSL zachowało neutralność. Korzenie tego partyjnictwa sięgają przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy to bezpieczniacy, w trosce o utrzymanie swojej pozycji społecznej, to znaczy możliwości dalszego pasożytowania na historycznym narodzie polskim, uciekli pod protekcję naszych przyszłych sojuszników, tworząc rządzące rotacyjnie Polską stronnictwa: Ruskie, Pruskie i Amerykańsko-Żydowskie.


POLECAMY W BIBLIOTECE WOLNOŚCI


Stronnictwo Pruskie tradycyjnie podszywa się pod „cywilizowanie” mniej wartościowego narodu tubylczego, chociaż zdecydowana większość jego przedstawicieli jeszcze niedawno „srać chodziła za chałupę”, podczas gdy Stronnictwo Amerykańsko-Żydowskie akcentuje raczej swój płomienny patriotyzm, którym z powodzeniem uwodzi swoich wyznawców. Ze względów geopolitycznych, to znaczy uczestnictwa Polski w NATO i Unii Europejskiej, Stronnictwo Ruskie nie odgrywa dziś żadnej politycznej roli, przynajmniej oficjalnie.

Tymczasem kiedy tak wyżywamy się w partyjnictywie i marzeniach mocarstwowych, Polska jest obiektem pełzającego podboju. Niemcy, jako państwo mimo wszystko poważne, nigdy nie pogodziły się z rozgromieniem i utratą znaczenia w Europie i świecie, wykorzystując każdą okazję do odbudowy nie tylko swojego potencjału, ale realizacji celów politycznych, polegających w pierwszej kolejności na odwróceniu niekorzystnych skutków wojny przegranej przez Adolfa Hitlera. Ta wojna, podobnie jak i wojna poprzednia, za cesarza Wilhelma II, miała na celu zbudowanie niemieckiego imperium kolonialnego.

Jak wiadomo, po rozgromieniu Francji kierowanej przez Napoleona Wielka Brytania nie miała już poważnego przeciwnika, toteż w wieku XIX zbudowała imperium liczące ponad 400 milionów ludzi. Po zjednoczeniu Niemiec w postaci Cesarstwa Niemieckiego, które też miało ambicje imperialne, Wielka Brytania, w trosce o zachowanie swojego imperium, podsunęła Niemcom myśl o zdobyciu kolonii na wschodzie Europy, kosztem Rosji. Podjęta przez niemiecki Sztab Generalny operacja obezwładnienia Rosji w roku 1917 przybliżyłaby ten cel, gdyby nie przegrana na Zachodzie, która zmusiła Niemcy do przyjęcia traktatu wersalskiego. Nie chciał się z tym pogodzić wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler i podjął kolejną próbę zdobycia kolonii na wschodzie, metodą – jak to nazwał jeden z ówczesnych niemieckich publicystów – „radosnej wojny”. Ale i ta próba się nie udała, toteż kiedy Niemcy odzyskały swobodę ruchów w Europie, zawiesiły tamte imperialne marzenia, koncentrując się na odwróceniu skutków II wojny światowej – również terytorialnych.

Dodatkowa różnica polega na tym, że zrezygnowały z „radosnej wojny” na rzecz metod podstępnych, które ów publicysta zarzucał Wielkiej Brytanii. W rezultacie mamy do czynienia z pełzającym „pokojowym” podbojem Polski, to znaczy nie całej, a tylko tych jej części, do których Niemcy roszczą sobie pretensje. Bardzo ciekawie opisuje te metody pan doktor Andrzej Krzystyniak w książce „Zwijanie polskości”. Wprawdzie koncentruje się on na Śląsku, ale z identycznym procesem mamy do czynienia na całych Ziemiach Odzyskanych, a najbardziej spektakularne jego objawy możemy obserwować w Wolnym Mieście Gdańsku i we Wrocławiu.

A co się dzieje na reszcie polskiego terytorium? To, co tam się dzieje, opisuje pan ambasador Krzysztof Baliński w książce „Polska czy Polin” – sekrety relacji polsko- żydowskich”. Z tego opisu wyłania się również obraz pełzającego podboju, wobec którego władze naszego nieszczęśliwego kraju w najlepszym razie zachowują sie biernie, a w najgorszym – kolaborują, starając się skierować uwagę opinii publicznej w zupełnie inną stronę.

I dopiero w tym kontekście lepiej możemy zrozumieć przyczyny, dla których mamy do czynienia ze ścisłą koordynacją nie tylko historycznej, ale również „politycznej” polityki żydowskiej z polityką niemiecką. Stanisław Lem napisał w „Głosie Pana”, że „nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle postępować cierpliwie i metodycznie”. Ani jednej, ani drugiej stronie tej cierpliwości i metodyczności nie brakuje.

Stanisław Michalkiewicz


40 KOMENTARZE

  1. i kolejny wieszcz straszy niemcami, naszymi dobroczyncami, jedynymi ludzmi ktorzy nie chca zeby w polsce bylo czuc czosnek i zawsze oferowali polsce unie a nie podboje, ale unia ta byla przez stronnictwo litewskie zawsze odrzucana. czyzby michalkiewicz byl litwinem? bingo?

    • wielka unia polsko niemiecka zapoczatkowana przez piastow i umarla razem z nimi przy zdradzie malopolski to jedyne rozwiazanie dla europy i swiata, a zwlaszcza polakow, bo niemcy sobie poradza. kto tego nie widzi widzi interesy litewskie i zydowskie. odrzucenie partnerstwa niemiec oznacza poddanstwo wobec niemiec, wobec zydow i wobec litwinow. ale wychowanych na litewskiej propagandzie dzieci peerelu sie nie przekona ze niemiec to nie wrog, tylko partner i rozwiazanie.

      • Unia polsko-niemiecka brzmi jak kpina; dążeniem Piastów było uniezależnienie się od od supremacji Cesarstwa- co osiągnęli- a unia polsko- saksońska ( niemiecka) z Wettynami na tronie polskim nie była dla nas korzystna ( za króla Sasa , jedz, pij ( jak wieprze niemieckie) , i popuszczaj pasa”), czyli jedno bezhołowie!

    • Ty masz coś nie po kolei z głową folksdojczu z tymi Litwinami (a może Estońcami ?) to ci odbija. Cytuję: „wychowanych na litewskiej propagandzie dzieci peerelu” Leki czubie brałeś? Jeżeli już to na radzieckiej propagandzie, nawet nie rosyjskiej a radzieckiej. Chyba, że trollujesz ? Tak czy siak jesteś psychol z Drezna, wyjątkowo wredny „OST”-/Niemiec z NRD/.

      • ty jestes wlasnie zywym przykladem tego o co piszesz. nauczyciele w peerelu byli antyniemieccy i antyrosyjscy. nie mowie o oficjalnej tresci ksiazek, mowie o tym co przekazywali dzieciom. na pewno nie przekazywali ze rosjanie sa bracmi. wciskali kit ktory tylko litwinom byl na reke, a nie pamietam zydow w peerelowskiej szkole. to litwini byli. a ty masz maly mozdzek ktory tylko probuje obrazic bo nie ma argumentow.

    • Widziałeś obrazki z niemieckich obozów koncentracyjnych, widziałeś obrazki jak wyglądała Warszawa gdy szwabstwo walczyło w niej z Polakami? Wiedziałeś żę niemcy robili z ludzi mydło? Wiedziałeś żę niemcy mordowali kobiety, dzieci i mężczyzn w komorach gazowych? Ja bardzo dziękuje za takich przyjaciół?

  2. Panie Michalkiewicz chyba nie taką partię pan zakładał i „nie o takie Polskie walczył pan”. Przecież Konfederacja to nie partia, a wygłupy młodych hultajów, darmozjadów na państwowym wikcie. Mentzen, Berkowicz, Sośnierz, Dziambor, Kulesza, Bosak – politycy…jaja sobie Stasiu robisz? To popierdółki, a nie politycy. A może w końcu przestaniesz być geszefciarze-spekulantem i odetniesz się od tych pasożytów?

  3. Rzeczywiście nieszczęśliwy kraj. Nawet gdy wyrasta nowy lider Sebastian Pitoń. Dobrze mówi tylko do momentu gdy zaczyna dochodzić do zachłystywania się konfucjanizmem. To ja mam pytanie czy my nie możemy w ramach wartości chrześcijańskich zmieniać kraj, tylko na podstawie pięciu powinności? Dekalog ma 10 powinności. Czy mamy wzorować się na mandarynach? Czy p.Pitoń to chiński agent wpływu. Czy nie możemy po polsku z rozumem, dekalogiem iucząć sie na historii?

    • grimm nie ściemniaj swoimi pseudo-filozoficznymi rozważeniami. Pitoń to patałach, wydmuszka, hotelowy geszefciarz i tyle. A ty te swoje wynurzenia wsadź do klozetu.

      • bi_mental z szajbniętymi folksdojczami z Drezna na tym forum nie dyskutujemy. Lecz swoje kompleksy w Kliniki i Polikliniki Psychiatrii i Psychoterapii Kliniki Uniwersyteckiej Carl Gustav Carus Dresden.

  4. Pan Michalkiewicz przedstawił prawdziwy aktualny stan naszego nieszczęśliwego kraju; a wizja przyszłości ? Nie jest ciekawa!

  5. paroby i sługusy pisowskie muszą zarobić na pajdę ,,wszystko
    dorobi stara enerdówa merkel robią także paroby i sługusy starej komunistki angeli kesner

  6. Nieszczęściem internetu i komentarzy jest to, że komentatorzy to przygłupy ok.90% to durnie i nie czytają, co napisał p. Michalkiewicz czy inny publicysta, tylko się kłócą na całkiem inny temat. Nie pomoże nawoływanie: Revenons à nos moutons – dzbany wiedzą swoje i tyle. Dyskutować nie ma z kim!

  7. Prośba do moderatora o usuwanie tępych trolowanych komentarzy . Nie da się tego czytać Władza ludowa odesłała na to forum swoich trolli po tym jak konfederacja zaczęła zdobywać coraz większe poparcie Jarunów jakieś Aldonki itd . Miałem kiedyś znajomego okazało się ze troll po przejechaniu mu ryjem po chodniku poczułem się lepiej . Polecam to rozwiazanie kazdemu kto chce sobie poprawić samopoczucie.
    Do trolli nie zesrajcie się w komentarzach poniżej. Założę się ze większość z was to Żymianie .

  8. Dla wybrańców – oczywiście tak i ten raj dla wybrańców doprowadził do upadku państwa w okresie późniejszym; faktycznie z Twoim zakutym czerepem coś nie tak.

    • nawet kompa obslugiwac nie potrafisz. polska zawsze byla dla wybrancow. niewolnictwo chlopstwa, z ktorego sie wywodzisz, zniesli dopiero zaborcy, nie litwini.

  9. jeszcze mozna dopisac, bo okazja jest, ze zarowno Dmowski, Wojciechowski jak i Niewiadomoski probowali te litewska okupacje zakonczyc, ale zostali spacyfikowani przez lobby litewsko-zydowskie, jak teraz to samo lobby pacyfikuje resztke Polakow.

    • O jakiej litewskiej okupacji mówisz, bo moja rodzina pochodzi z Wilna i za wyjątkiem 1939-44 Litwini „nie rządzili” chociaż Wilno było faktycznie w tym czasie pod okupacją Niemiecką. Piłsudski aby zająć Wilno, posunął się do podstępu. Zlecił gen. Lucjanowi Żeligowskiemu, upozorować „bunt” i wkroczyć do Wilna. W.1920 oddziały Żeligowskiego weszły do miasta.20 lutego 1922 Sejm Litwy Środkowej przyjął uchwałę o włączeniu Litwy Środkowej do Polski; Wilno zostało stolicą województwa wileńskiego.

  10. Pamiętaj, że Bosak poparł POPiS !
    co byś nie zrobił i co byś nie napisał to i tak cię tu wszyscy znają, antypolska świnio karmiona przez Mentza, Berkowitza, Ozjasza, Tołwę, Mojzesowicza.
    Usiłujesz zniszczyć jedyne, prawdziwe BOLSZEWICKIE ugrupowanie. Takie małe, kanapowe, złodziejskie oszołomy jak my: korwinowska gimbaza – a tak się nas pastuchów boicie.
    Jesteś antypolską gnidą bez honoru, godności, sumienia, człowiekiem już nie jesteś tylko Polakiem…podludziem.

Comments are closed.