Foto: Tomasz Sommer Extra

W tzw. Zjednoczonej Prawicy trwa wewnętrzna wojna zwaśnionych obozów. Stanisław Michalkiewicz uważa jednak, że wygra wspólna żądza pieniędzy.

Stanisław Michalkiewicz był gościem programu Tomasz Sommer Extra. Tematem audycji był tarcia wewnątrz obozu Jarosława Kaczyńskiego.

PiS, Porozumienie Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry walczy o wpływy, pieniądze i schedę po Kaczyńskim. Ten ostatni jednak obrał sobie za następcę Mateusza Morawieckiego.

Również w samym PiS trwa wojna. Część polityków boi się o swój los, gdy decyzje centrali zrażą najtwardszy elektorat.

Michalkiewicz. The Movie

Stanisław Michalkiewicz wskazał, że nawet odejście z PiS frakcji rolniczej – tj. ludzi Jana Ardanowskiego, oznaczałaby rozpad większości parlamentarnej. Ta bowiem wisi na zaledwie 5 posłach.

To samo dotyczy Solidarnej Polski. Obóz Zbigniewa Ziobry jest jednak znacznie bardziej nastawiony na zwarcie z Morawieckim niż Gowin czy rolnicy.

Prokurator Generalny ma dodatkowy atut – haki i materiały na obóz „Zjednoczonej Prawicy”. Dlatego nawet próba podmienienia go na Patryka Jakiego, w ramach doprowadzenia konfliktu w samej Solidarnej Polsce, jest dla Kaczyńskiego ryzykowna.

Ponadto ludzie Ziobry obsadzili państwowe spółki. A to pozwoliło im gromadzić majątek niezbędny na wcześniejsze wybory, kupowanie przychylności mediów wspierających władzę, czy nawet utratę władzy.

Jednak forsa jest najważniejsza. Dlatego w interesie wszystkich trzech (a nawet czterech) zwaśnionych frakcji jest utrzymanie władzy do końca kadencji.

Źródło: Tomasz Sommer Extra