Francja opowiada się za rezygnacją z Nord Stream 2

Statki do układania podwodnego gazociągu / Fot. Nord Stream 2 Twitter
Statki do układania podwodnego gazociągu / Fot. Nord Stream 2 Twitter
REKLAMA

1 lutego na antenie France Inter sekretarz stanu ds. europejskich Clément Beaune złożył ważną deklarację. Powiedział wprost, że Paryż opowiada się za rezygnacją z projektu gazociągu Nord Stream 2 i zaapelował o taki krok do Niemiec.

W przypadku Francji argumentuje się to jednak przede wszystkim zatrzymaniem Nawalnego i brutalnym tłumieniem protestów w Rosji w jego obronie. Beaune potwierdził, że Francja „rzeczywiście” zajęła takie stanowisko.

Przypomniano, że gazociąg, należący głównie do rosyjskiego giganta Gazpromu, ma łączyć Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie. Francja miała być pośrednim beneficjentem i w tej sprawie stała raczej po stronie Berlina.

REKLAMA

„Opcja Nord Stream to opcja, której można się przyjrzeć” – mówił dość delikatnie Clément Beaune. Dodał jednak zaraz, że „to decyzja niemiecka, ponieważ jest to gazociąg znajdujący się w Niemczech”. Paryż ma jednak „wątpliwości, co do tego projektu.”

Francuskie media przypomniały, że kanclerz Angela Merkel potwierdziła swoje przywiązanie do projektu jeszcze 21 stycznia. Była to reakcja na rezolucję PE, która wzywała UE do „natychmiastowego wstrzymania” budowy Nord Stream 2 i nałożenia nowych sankcji na Rosję

Według Francuzów „temat pojawia się od czasu rzekomego otrucia Aleksieja Nawalnego, za co ten ostatni obwinia prezydenta Valdimira Putina”. Wieloletnich obiekcji państw wschodniej flanki Europy w Paryżu jakoś nie zauważano.

Minister Beaune był też pytany o ewentualne inne sankcje wobec Rosji. Wyjaśnił, że takie kroki już podjęto, ale „ale musimy być trzeźwi, bo to nie wystarczy.”

Źródło: France Info

REKLAMA