„Noc świadków” męczeństwa chrześcijan na paryskim Montmartrze

Noc świadków w bazylice Sacre-Coeur Fopt. screen KTO
REKLAMA

W piątej 29 stycznia w bazylice Sacre-Coeur na paryskim Montmartrze odbyła się tzw. „noc świadków”. O męczeństwie chrześcijan opowiadali naoczni świadkowie prześladowań. Z powodu pandemii koronawirusa świadectwa odbywały się za zamkniętym drzwiami znanej bazyliki, bez udziału wiernych.

Całość transmitowała jednak katolicka TV francuska KTO i Radio Notre-Dame. „Zostali najpierw zabici, a ich ciała wrzucono do studni” – opowiadał o prześladowaniach chrześcijan Wschodu maronicki kapłan. Poza nim „świadectwo” składała siostra Marie-Cécile Kanzyomo, zakonnica ze Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia z Wagadugu w Burkina Faso.

Maronita o. Charbel Eid Rizkallah pochodzi z Libanu i jest koordynatorem organizacji Kościół w Potrzebie (AED) na Bliskim Wschodzie. To właśnie ta organizacja była organizatorem dwunastej już edycji „Nocy świadków”.

REKLAMA

Kapłan omówił liczne przypadki niszczenia chrześcijaństwa i jego wyznawców w Syrii, Iraku, Libanie i Egipcie. 63-letnia zakonnica z Burkina Faso opowiadała o codzienności prześladowanych chrześcijan, chaosie, terroryzmie.

Od 2015 roku w wyniku ataków dżihadystów islamskich zginęło ponad 1100 osób, a ponad milion opuściło swoje domy. Niedawno znaleziono tam okaleczone ciało księdza Rodrigue Sanona, kapłana diecezji Banfora (południowy zachód Burkina Faso), porzucone w środku lasu.

Siostra Kanzyomo opowiadała o tym, że kiedy jej misja dowiaduje się, że terroryści zaatakowali taki a taki kościół, jakieś miejsce, „mówimy sobie, że następnym razem możemy to być my ”. Odpowiedziała też na pytanie jak sobie z tym radzić?: „Żyjąc z ludźmi, żyjąc nadzieją. Nie mamy środków, by fizycznie walczyć z terrorystami. Ale mamy modlitwę i to jest nasza największa siła”.

Źródło: Famille Chretienne

REKLAMA