PO mówi o koalicji z Hołownią, a on o niczym nie wie i nie bardzo chce

Kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Zdjęcie: PAP/Adam Warżawa
Szymon Hołownia. Zdjęcie: PAP/Adam Warżawa
REKLAMA

Szymon Hołownia twierdzi, że o propozycji koalicji ze strony PO dowiedział się z YouTube’a.

To dopiero niezręczna sytuacja. Platforma w swoich postulatach zgłosiła chęć koalicji z… no z każdym właściwie. Najbardziej jednak chcieliby zapewne Szymona Hołownię – mają u niego znajomych, bo to właśnie do byłego tvn-owskiego wodzireja uciekają politycy PO.

Tylko, że Hołownia nie bardzo chce się z PO wiązać. Członków i tak im wykrada bez najmniejszego problemu, a koalicja z umierającą powoli partią byłaby samobójstwem.

REKLAMA

W swoich mediach społecznościowych „polityk” dodał naprawdę upokarzający dla PO wpis:

„A zatem Koalicja proponuje kolejną koalicję. Z jednej strony naprawdę cieszę się, że przebudziliśmy opozycję z zimowego snu. Z drugiej niepokoi mnie planowanie małżeństwa bez pytania o zdanie wybranka. Trudno mówić o poważnym związku, gdy dowiadujesz się o nim z YouTube’a”.

Ups, to byłoby aż smutne, gdyby działo się komuś innemu. Co chwilę zmieniająca barwy Platforma, która wprost przyznaje, że dla władzy dogada się z każdym, długo jednak pracowała na to, co teraz ją spotyka.

REKLAMA