Kim Dzong Un wziął się za modę. Blondynki muszą się ukrywać. Szokujące decyzje dyktatora

Kim Dzong Un. Foto: PAP/ITAR-TASS
Kim Dzong Un. Foto: PAP/ITAR-TASS

Kim Dzong Un nie przejmuje się szalejącą pandemią czy głodem, który od lat towarzyszy jego rodakom. Mało tego, przywódca Korei Północnej porzucił też obsesję unicestwienia wrogiego imperium amerykańskiego. Teraz ma ważniejsze sprawy na głowie.

Kim zajął się modą, a w zasadzie to sporządził spis elementów zakazanych wśród Koreańczyków, którym nie wolno już nosić konkretnych fryzur, ubrań czy ozdób.

Teraz to on decyduje jak będą wyglądać jego poddani.

Dyktator powiedział „nie” blondynkom. Zdecydował, że w jego kraju będzie zakaz noszenia włosów w tym kolorze.

Pojawiły się też wytyczne co do kształtu fryzur. Modny Kim podjął decyzję, że jego rodacy nie będą mogli ciąć się na „czeskiego piłkarza”, czyli z krótkimi włosami z przodu i długimi z tyłu.

Pojawiły się też konkretne decyzje co do długości spódniczek. Tutaj przestrzegania prawa będą pilnowały specjalne komisje. To nie koniec. Nie wolno nosić też przedzieranych spodni dżinsowych oraz kolczyków w nosie i wargach.

16 KOMENTARZE

  1. Wprawdzie zamordyzm, ale obyczaje lepsze. U nas jest pod tym względem zdziczenie obyczajów, ale co się dziwić wszystkie wspólnoty są rozbite – cel lewactwa osiągnięty, tylko chwyt za mordę może ten element postawić do pionu. Wolne atomy najłatwiej zamiatać według uznania z kupy na kupe, a taki stop metalu, albo zbita skała zdrowego społeczeństwa złożonego z silnych wspólnot, to co innego. Byle fr*jer od marketingu jej nie spacyfikuje

  2. Wolałbym zakaz kolczyka w nosie niż zakaz pracowania na rodzinę jak ma to miejsce w naszej rodzimej wersji Tyranii

  3. Jeśli chodzi o kolczyki to popieram. Proponuję też żeby za wczasu zakazał niemieckim turystkom toplesu na plażach (gotowe kurorty dla zagranicznych gości czekają na zniesienie sankcji).

  4. Myślę, że u Pana Kima może pirsing jakość po cichu przejdzie. Choć jest ryzyko, że ktoś mniej zadowolony, może donieść. Wówczas usuwanie stąd czy zowąd żelastwa może wymagać nie tylko mocnych nerwów, ale także bardzo twardych jaj.

  5. Coś w tym jest. Zaczyna się od farbowania włosów, później są tatuaże i kawałki metalu powbijane w różne miejsca. A to dopiero początek postępu, bo w dalszej perspektywie jest jego esencja: promowanie sodomii i zabijania nienarodzonych dzieci. Kim co prawda ma zapewne inne intencje ale mimowolnie przyczynia się do zahamowania degrengolady. Stalin też zwalczał rozwiązłość (nie mylić z wolnością), która kwitła w czasach rządów bolszewików.

  6. Zakaz otyłości niech jeszcze wprowadzi.
    Chociaż te kolczyki gdzie popadnie, dziurawe spodnie i pseudospódniczki, spod których wyzierają stringi, to faktycznie jakieś totalne bezguście.

Comments are closed.