Maroko kupuje od Rosjan łódź podwodną Amur 1650

lódź podwodna
Makieta Amura Fot. Wikipedia

Rosja, która ostatnio zrugała UE i jej MSZ Borella, prowadzi aktywną politykę w Afryce. Ostatnio Moskwa zawarła z Rabatem cały szereg umów o współpracy.

Umowy dotyczą m.in. górnictwa, współpracy wojskowej i budownictwa. Rosja konkuruje tu nie tylko z Europą, ale i z aktywnymi ekonomicznie na tym kontynencie Chinami.

Maroko z kolei od ośmiu lat stara się o zakup okrętu podwodnego. Marynarka tego kraju tego rodzaju sprzętu jeszcze nie posiada. Rosyjska firma zbrojeniowa Rosoboronexport zaproponowała Rabatowi dostawę okrętu podwodnego Amur 1650.

Nie jest to atomowy okręt podwodny, a ten model ma by wyposażony w układ napędowy AIP (Air-Independent Propulsion), który pozwoli mu długo przebywać pod wodą. Program napędu w obiegu zamkniętym był realizowany już w późnych latach czterdziestych XX w. przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych. Konstrukcja pochodzi z 2000 roku i kilka sztuk zakupiła rosyjska marynarka.

Rosoboron zachwala Amura 1650 jako okręt „przeznaczony do niszczenia innych okrętów podwodnych, nawodnych, obiektów lądowych i do prac zwiadowczych”. Wersja AIP ma długość 83,3 m, średnicę 7,4 m i maksymalną głębokość zanurzenia 400 m. Jego prędkość to 19 węzłów, a zasięg przy zanurzeniu 2000 mil przy 5 węzłach.

Ma 60-dniową żywotność baterii, 6 wyrzutni torped i min. Okręt obsługuje 38 członków załogi. Maroko planuje zainstalować ten okręt podwodny w swojej bazie operacyjnej w Ksar Sghir. Miałby monitorować i kontrolować Cieśninę Gibraltarską oraz wody Atlantyku w pobliżu Sahary i Wysp Kanaryjskich.

Źródło: Bledi.net

5 KOMENTARZE

  1. A (nasi)? wodzusiowie kłócą się, czyj lodołamacz ma udrażniać Wisłę. Nasze wielkie, małe Imperium z tektury w którym nie mamy nic do gadania

Comments are closed.