
Podatek od reklam kolejnym powodem do kłótni pomiędzy politykami Porozumienia. Od rokoszu Adama Bielana politycy tej partii udowadniają, że jej nazwa to tylko żart.
Jeszcze wczoraj Magdalena Sroka, rzeczniczka Porozumienia (która według Adama Bielana rzeczniczką już nie jest), twierdziła, że „Porozumienie Jarosława Gowina z niepokojem analizuje projekt nowego podatku od mediów. Projekt ten na żadnym etapie nie był z nami konsultowany”.
Porozumienia Jarosława Gowina może analizuje projekt z niepokojem, ale Porozumienia Adama Bielana patrzy na tę sprawę zupełnie inaczej.
– Znam założenia tego projektu [podatku od reklam]. Wiem, że tego rodzaju daniny obowiązują w wielu krajach UE. Ten projekt oczywiście był konsultowany z Jarosławem Gowinem, a to oświadczenie byłej rzeczniczki prasowej [Porozumienia] Magdaleny Sroki dowodzi tego, że Jarosław Gowin będzie wykorzystywać każdą okazję, żeby wbić szpilę własnemu rządowi, rządowi w którym wciąż zasiada i żeby huśtać łódką – stwierdził Adam Bielan w rozmowie z wPolsce.pl.
– Myślę, że polityka appeasementu wobec Jarosława Gowina niestety przynosi tego rodzaju żniwo. Mam nadzieję, że tak jak grupa posłów Porozumienia odważnie postawiła się Jarosławowi Gowinowi w kwietniu ubiegłego roku, że również inni politycy Zjednoczonej Prawicy to dostrzegą – dodał.
Tak więc ws. podatku od reklam Porozumienie jest „za, a nawet przeciw”, w zależności od tego, kogo się spyta.
Źródło: wPolsce.pl