
Przeciętna pierwsza emerytura w 2021 roku to 42,4 proc. średniej płacy. Siedem lat temu wynosiła 52,5 proc. średniej płacy.
Eksperci z Instytutu Emerytalnego przygotowali analizę, która wzbudziła spore poruszenie wśród ekonomistów. Okazało się, że już niebawem nasz system emerytalny może przestać spełniać minimalne standardy Międzynarodowej Organizacji Pracy.
Stopa zastąpienia, czyli stosunek średniej wypłacanej pierwszej emerytury do średniej płacy, z roku na rok spada. W ciągu 6 lat rządów PiS stopa zastąpienia spadła o 10 punktów procentowych!
Dla porównania, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale 2020 roku wyniosło w Polsce 5656,31 zł, a przeciętna wypłacana pierwsza emerytura w 2021 roku to 2400 zł. Stanowi to 42,4 proc. średniej płacy.
W roku 2014 było to 2174,63 zł. Ale wówczas emerytura stanowiła 52,5 proc. średniej płacy, która wyniosła wówczas 4139,42 zł!
Polski system emerytalny jeszcze spełnia kryteria Konwencji Nr 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy z 1952 roku. Jednak jesteśmy już na granicy, bo zgodnie z konwencją, stopa zastąpienia nie powinna być niższa niż 40 proc.
– Największy spadek stopy zastąpienia odnotowaliśmy w 2017 roku, a autorzy analizy nie mają wątpliwości, że ma to związek z obniżeniem wieku emerytalnego – wskazuje „Fakt”. Obniżenie wieku emerytalnego było jedną z obietnic wyborczych PiS, przed którą ostrzegali ekonomiści.
– Eksperci alarmują, że obniżenie wieku emerytalnego, zgodnie z wcześniejszymi prognozami, już niedługo będzie tak dużym obciążeniem dla systemu, że zmiana wprowadzona przez rząd Zjednoczonej Prawicy będzie nie do utrzymania – dodaje dziennik.
Źródło: Fakt