Viki Gabor. Foto: Instagram: vikigaborofficial
Viki Gabor. Foto: Instagram: vikigaborofficial
REKLAMA

Stowarzyszenie Romów złożyło w prokuraturze doniesienie na osoby, które w sieci pisały pod adresem młodej wokalistki Viki Gabor „Cyganka z Niemiec”, „szwabska Cyganka”, „Cyganie”. Ani prokuratura ani sąd jednak nie zgodziły się na wszczęcie postępowania.

Prokuratura oraz sąd odmówiły wszczęcia postępowania, którego to domagało się Stowarzyszenie Romów w Polsce. Chodzi o naruszenie art. 257 KK, zgodnie z którym:

Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

REKLAMA

Dnia 8 stycznia 2020 r. w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu złożyłem w imieniu Stowarzyszenia zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 257 kodeksu karnego – poinformował Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce.

Uzasadniając zawiadomienie podaliśmy, że na stronach internetowych pod adresem Wiktorii Gabor, Polki o romskim pochodzeniu, która wygrała 17. Konkurs Piosenki Eurowizji dla Dzieci, pojawiły się rasistowskie wpisy związane z jej pochodzeniem – dodał.

Jak podkreślił wszczęcia postępowania w tej sprawie odmówiła prokuratura, na decyzję której zażalenie do sądu złożyło Stowarzyszenie. – Dnia 27 stycznia 2021 r. Sąd wydał postanowienie (sygn. akt II Kp 869/20/K), w którym co do zasady utrzymał zaskarżone postanowienie prokuratora dotyczące odmowy wszczęcia śledztwa – podkreślił Kwiatkowski.

Zdaniem sądu określenia, które nie spodobały się Kwiatkowskiemu, takie jak „Cyganka z Niemiec”, „szwabska Cyganka”, „Cyganie”, są zakorzenione w języku polskim i nie mają wydźwięku jednoznacznie pejoratywnego. Ponadto zdaniem sądu zwroty te nie mają „w rozumieniu prawa charakteru znieważającego”.

Oczywiście decyzja ta nie spodobała się Stowarzyszeniu, jednak jak widać w całej tej mizerii polskiego sądownictwa, są jeszcze sędziowie, którzy zachowują zdrowy rozsądek.

REKLAMA