Stuletnia organizacja chce walczyć z „systemowym rasizmem” w USA. „Równość” algorytmów sztucznej inteligencji i odszkodowania dla kolorowych

Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Licząca sto lat organizacja American Civil Liberties Union, znana m.in. z walki o aborcję na żądanie, przedstawiła teraz program walki z „systemowym rasizmem” oraz „białą supremacją”. Propozycja trafiła do administracji prezydenta USA Joe Bidena.

Wśród „ambitnych wysiłków na rzecz osiągnięcia sprawiedliwości rasowej” oraz „promowania równości społecznej” znalazły się m.in. kwestie ochrony i rozszerzenia prawa do głosowania, umorzenie długów z tytułu kredytu studenckiego ludności kolorowej, czy wspieranie budownictwa dla niej.

Ponadto organizacja chce rozszerzenia dostępu do usług finansowych za pośrednictwem poczty, rozszerzenia dostępu do szybkiego internetu, a także przyjęcie przepisów dotyczących odszkodowań dla kolorowych.

– Cztery lata temu zobowiązaliśmy się do powstrzymania niezgodnej z prawem i niekonstytucyjnej polityki administracji Trumpa – podkreślał szef ACLU, Anthony Romero.

Jak dodał, „dzisiaj ponownie przeznaczamy nasze zasoby, aby zmienić historię naszego kraju: systemowy rasizm w przyszłość systemowej równości”.

Szef organizacji zaznaczył, że sieć prawników ACLU jest gotowa do „likwidacji białej supremacji”. Mają znieść dominację białych przez rozszerzenie prawa do głosowania, naprawę „niesprawiedliwego dostępu do łączy szerokopasmowych” oraz zniesienie „rasowej luki w bogactwie”.

ACLU szuka sojuszników do walki. Upatruje ich m.in. w administracji Joe Bidena, by „użyć wszystkich niezbędnych narzędzi rządu – w tym procesu legislacyjnego i prawnego na wszystkich szczeblach – aby zapewnić, że obietnice Konstytucji będą miały zastosowanie do wszystkich”.

„Systemowa równość” ma być wdrożona także w zakresie algorytmów – i promować równość w sztucznej inteligencji. Ponadto ma też obalać prawa, które karzą czarnych i kolorowych uczniów oraz znosić przeszkody w dostępie do mieszkań i edukacji dla wypuszczonych z więzienia.

Południowa krucjata

Pod lupą ACLU znalazło się szczególnie prawo na południu USA i tamtejsze orzecznictwo. – Jeżeli chcesz zapewnić sprawiedliwość rasową w Ameryce, musisz przede nadać priorytet Południu – twierdził Romero.

W ciągu kolejnych dwóch lat organizacja ma przekazać dodatkowe 10 mln dolarów na dalsze działania na Południu. Ma rozwijać tam sieć prawników, wpływających na orzecznictwo dotyczące praw wyborczych i demokracji oraz „zapewnienie sprawiedliwości reprodukcyjnej” czarnych i kolorowych oraz odszkodowania. ACLU walczy bowiem także o „prawo” do zbijania dzieci nienarodzonych.

Jednak walkę o „systemową równość” organizacja zaczęła od siebie. W myśl wewnętrznych zobowiązań ma zatrudnić więcej czarnych i kolorowych oraz inwestować w instytucje finansowe i przedsiębiorstwa należące do czarnych. Co więcej, pracownicy mają być zachęcani do przyjmowania praktyk „sprawiedliwości rasowej” przy rozwiązywaniu konfliktów.

Program „równości systemowej” ma się „opierać na przełomowych pracach ACLU na temat sprawiedliwości rasowej na przestrzeni dziesięcioleci – od Scottsboro Boys, Loving v. Virginia, przez kampanie dotyczące zakazu prowadzenia samochodu przez czarnych i kolorowych, po kwestionowanie uprzedzeń rasowych w technologiach rozpoznawania twarzy”.

„Program równości systemowej obejmuje konkretne postulaty polityczne administracji Biden-Harris i Kongresu, które zwiększą równość społeczną i wzmocnią uczestnictwo obywatelskie osób rasy czarnej i kolorowej, zlikwidują rasową lukę w bogactwie” – czytamy na stronie ACLU.

– Jeśli chcemy, aby przyszłość była wolna od systemowego rasizmu, który zdefiniował naszą historię, będziemy potrzebować ambitnego, ogólnokrajowego i całościowego programu, by stawić czoła politykom, którzy spiskują by powstrzymać nas przed taką przyszłością. Jesteśmy dumni, że możemy dołączyć do innych organizacji zajmujących się sprawiedliwością rasową, by budować lepszą Amerykę – mówiła Deborah Archer z zarządu ACLU.

ACLU obecnie liczy ok. 1,7 mln członków. Jej prawnicy od 100 lat działają w sądach, organach ustawodawczych i innych organizacjach pozarządowych. Organizacja posiada także sieć biur. Członkowie ACLU walczą o „wolność i sprawiedliwość dla wszystkich”.

Źródła: cnsnnews.com, aclu.org

12 KOMENTARZE

  1. Najprostsza metoda na zrównanie – to skutecznie wypróbowana metoda bolszewicka – wszystkim wszystko zabrać i wszystkich wdeptać w gówno żeby było równo :-)

    Gorzej że po tym zrównaniu – zapewne po 50 latach wszystko wróci do normy – pracowici i inteligentni będą bogatsi od głupich leniów, dotyczy to nawet służby w Czeka…

  2. Widać, że z Bidetem USA dąży w szybkim tempie do statusu ZSRA – Związku Socjalistycznych Republik Amerykańskich. Zwykle amerykańscy prowodyrzy gadali o wolności, a teraz o walce z razizmem. Markściści muszą mieć wroga, z którym trzeba walczyć; nawet nierealnego.

  3. Jako ciekawostka: „Romero zaczął karierę przed laty w Fundacji Rockefellera”. Swoją drogą podążając śladem tej fundacji z pewnością można znaleźć wiele ciekawych wątków dotyczących pLandemii

  4. Sprawiedliwość rasowa, a tak, to ta co od sprawiedliwości różni sie tym czym krzesło od krzesła elektrycznego Krzesła elektryczne dla wszystkich ….

  5. Spokojnie. Bez paniki. Pozatrudniaja „kolorowych”, zainwestują w ich biznesy, i problem rozwiąże się sam. Z ekonomią nie wygrają.

  6. „i promować równość w sztucznej inteligencji” – czy AI też może być czarna, kolorowa lub biała? Hmm… ciekawe…

  7. Jak walczy bokser? Raz lewa, raz prawa. Nie wszystkie przywileje i przeobrażenia cywilizacyjne w interesie Ż, może dać „lewica”. „Prawica” (trumpy, konserwatyści) daje coś Żom, z prawicowścią na ustach. „Prawica” daje wprost: macie Żydzi za to ze jesteście Ż-ami, tak wspaniale bronicie waszej tożsamości, wspieracie amerykańskość. „Lewica” daje im czasem mniej wprost: po prostu „delatynizują” (nie chodzi o Latynosów :)) do sześcianu restki cywilizacji łacińskiej. I tak to działa

    • Nie może być non stop „Trump”, nie może być non stop „Biden”, by „dawać”. Utarło się ostatnio, iż: więcej bidinizmu(clintonizmu) mniej trumpizmu(bushyzmu), ale jak trzeba to jakiś Reagan (też dający im góry) z „prawicowością” na ustach też się pojawi…

  8. To bardzo ciekawy przypadek dla psychiatrów – walczyć z rasizmem wprowadzając rasizm.
    Tu uwag: pierwsze słowo „rasizm” znaczy zupełnie co innego niż drugie słowo „rasizm”. Dlatego lewaków nie można w ogóle zrozumieć, bo oni zmieniają znaczenia słów tak często jak chcieliby zmieniać sobie płeć (czyli jakaś fiksacja seksualna im wszystkim dolega).

Comments are closed.