Wolny rynek w Afryce wygląda na papierze imponująco. 1,2 miliarda konsumentów i 2,5 biliona dolarów PKB

Afryka Burkina Fasso
Targ w Afryce Fot. Wikipedia

Afrykańska strefa wolnego handlu ma być nowym „instrumentem” rozwoju. W teorii kontynent afrykański utworzył 1 stycznia 2021 r. jednolity rynek. To ponad 1,2 mld konsumentów przy PKB krajów szacowanym na 2,5 bln dolarów.

Félix Tshisekedi, prezydent Demokratycznej Republiki Konga (DRK), wierzy, że wdrożenie Afrykańskiej Kontynentalnej Strefy Wolnego Handlu (ZLECAf) wyciągnie te kraje z biedy.

Tshisekedi od 7 lutego 2021 r. stanął na czele Unii Afrykańskiej zastępując prezydenta południowoafrykańskiego Cyryla Ramaphosę.

Harmonogram tworzenia jednolitego rynku ma sześciomiesięczne opóźnienie ze względu ,a pandemię Covid-19. W teorii ZLECAf działa od 1 stycznia 2021 r. to ma być „historyczny” krok dla Unii Afrykańskiej.

Według prognoz Komisji Gospodarczej Narodów Zjednoczonych ds. Afryki (ETO) wspólny rynek ma „ożywić handel wewnątrzafrykański o 52,3%”. Znikną cła i bariery eksportowo-importowe. Wątpliwe jednak, by zniknęła korupcja, która jest największym wrogiem rozwoju krajów Afryki.

Według raportu Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju i Handlu (UNCTAD), już sama faza przejściowa w kierunku jednolitego rynku i jego operacyjności może zwiększyć handel o 33%. Paradoksem jest, że państwa afrykańskie mają większy bilans handlowy z krajami np. Europy i Azji, niż pomiędzy sobą.

W 2017 r. eksport wewnątrz-afrykański stanowił 16,6% całkowitego eksportu krajów tego kontynentu. Dla porównania w UE jest to 68,1%, 59,4% w przypadku eksportu wewnątrz Azji, 55% w przypadku Ameryki.

Wynika to z kształtu gospodarek większości krajów afrykańskich, które eksportują głównie towary podstawowe i surowce. Wewnętrzny handel miałby rozbudzić wytwarzanie produktów przetwarzanych. W dodatku wewnątrz Unii Afrykańskiej średnie cła wynoszą obecnie 6,1%, co jest stawką wyższą, niż eksport poza tek kontynent.

Pomysł strefy wolnego handlu jest lansowany od 2012 roku. AfCFTA miała by c zrealizowana do 2017 roku. Ostatecznie traktat podpisano w stolicy Rwandy Kigali dopiero w marcu 2018 r. Do pełnej realizacji nadal jest daleko. Warto przypomnieć, że takie marzeniu o integracji Afryki już się pojawiały wielokrotnie.

W 1980 roku podpisano w Lagos plan rozwoju gospodarczego. Następnie, w 1991 r. był Traktat z Abudży, który ustanawiał Afrykańską Wspólnotę Gospodarczą jako początek strefy wolnego handlu. Układ o wolnej strefia handlu ratyfikowało dotąd trzydzieści sześć krajów, podpisały go 54 państwa na 55 członków Unii. Do 1 stycznia ​ponad 40 krajów złożyło oferty taryfowe.

Zniesienie ceł ma dotyczyć ok. 90% towarów państw-stron i będzie następowało stopniowo w ciągu pięciu lat. Kraje najsłabiej rozwinięte będą miały na to dodatkowy okres pięciu lat. Całkowita eliminacja ceł, ale tylko w krajach, które są na to „gotowe” ma nastąpić w 2025 r.

Źródło: France Info

15 KOMENTARZE

  1. Wyślijcie im tam nasz największy skarb narodowy – Leszka Balcerowicza. Wtedy może zaczną importować banany z Polski…

    • Powinniśmy natychmiast wystąpić z UE a zapisać do Unii Afrykańskiej.Polska, jako bantustan, zostanie powitana z otwartymi ramionami!No..ale tam być może zostaniemy najważniejszym i najbardziej sprawczym bantustanem.

  2. Rodezja była kiedyś spichlerzem Afryki. Zimbabwe importuje żywność. Opisz w kilku zdaniach co się zmieniło na tym terenie poza nazwą?
    8pkt.

  3. Brawo Murzyni. Znieść cło dla grupy państw o podobnych interesach bez wprowadzania molochu urzędniczego, bez uwspolniania podatków, bez Euro waluty. Delegacja że Strassburga pojedzie na korepetycje?

Comments are closed.