Luksemburg ściągnął tylko z Francji środki warte 4 proc. PKB tego kraju

Luksemburg
Luksemburg Fot. Wikipedia

Wielkie Księstwo Luksemburga nie od dziś jest oskarżane o zarabianie olbrzymich pieniędzy dzięki temu, że stanowi swoisty „raj finansowy” w UE. Francuska gazeta Le Monde podsumowała „optymalizacje podatkowej w Luksemburgu” swoich rodaków.

Doliczyła się 15 000 Francuzów, którzy posiadają swoje firmy w Wielkim Księstwie. Zsumowała, że to ponad 100 miliardów euro aktywów, czyli 4% PKB Francji.

Z podatkami do Luksemburga uciekają lekarze, sportowcy, pisarze, biznesmeni i szefowie około 3/4 firm notowanych na francuskiej giełdzie CAC 40. Mają one w Wielkim Księstwie, co najmniej 166 działających tu filii.

Gazeta „Le Monde” prowadziła w tej sprawie trwające ponad rok dziennikarskie śledztwo, razem z kilkoma innymi międzynarodowymi tytułami. Analizie poddano kilku milionów dokumentów.

Okazało się, że podobne dane dotyczą nie tylko Francji, ale zjawisko „optymalizacji podatków” nie ma na narodowości. Robią to we wszystkich krajach. OpenLux okrzyknięto wielką aferą, chociaż nie są to praktyki nowe.

W Luksemburgu działa 140 000 aktywnych firm, czyli jedna przypada na co czwartego mieszkańca. Zdecydowana większość tych spółek to holdingi finansowe, które nie prowadzą żadnej działalności gospodarczej, poza zapewnianiem ulg podatkowych. Tysiące firm-widm zarządza miliardami euro.

Na owe 140 000 firm, 55 000 to w rzeczywistości tylko holdingi, „spółki, których jedyną funkcją jest przejmowanie udziałów w innych spółkach i przeprowadzanie transakcji finansowych” – twierdzi „Le Monde”.

Te tysiące firm zarządza aktywami, których wartość osiągnęła co najmniej 6,5 biliona euro w roku finansowym 2018-2019. Z ankiety mediów wynika, że ​​prawie 90% tych firm należy do nie-rezydentów Luksemburga. Śledztwo zawiera wiele luk. Danych 1/3 kont firmowych nie udało się uzyskać, najczęściej dlatego, że nie zostały one opublikowane. Zidentyfikowano tylko połowę beneficjentów ulg.

Wśród 64 458 beneficjentów zidentyfikowanych przez OpenLux znajdujemy co najmniej 279 z ponad 2000 miliarderów wymienionych przez magazyn Forbes. Także 37 z 50 najbogatszych Francuzów. W tym rodziny, takie jak Mulliez, Guerrand-Hermès czy Bernard Arnault.

Rząd Luksemburga zareagował na to dziennikarskie dochodzenie, stwierdzając, że kraj ten „w pełni przestrzega wszystkich europejskich i międzynarodowych przepisów w zakresie opodatkowania i przejrzystości oraz stosuje wszystkie wspólnotowe i międzynarodowe środki w zakresie wymiany informacji w celu zwalczania nadużyć i uchylania się od opodatkowania”. „Nie mam pańskiego płaszcza i co mi Pan zrobisz?”

Źródło: France Info

13 KOMENTARZE

    • Trudno mentalnych niewolników, przyzwyczajonych do czworakowych porządków, przestawić na samodzielność i kierowanie się ekonomią w gospodarowaniu. Skoro partyjno-państwowy arendarz, socjalem uwalnia „suwerena” od mąk myślenia, ciężko będzie cokolwiek zmienić…

      • Chcesz powiedzieć, że gdyby Polacy mieli 50% niższe ceny, a zarabialiby 50% więcej, tylko musieli zadbać o siebie, to by się zbuntowali? To tak nie działa. Socjaliści wmawiają ludziom, że oni się za nich zatroszczą, a ludziom w to graj, fakt. Ale każdy pracuje tak źle jak tylko może – jeśli będzie musiał sobie radzić w życiu inaczej, to będzie sobie radził.

      • To nie od ludzi zależy organizacja społeczeństwa, a od elit (tj. rządzących). Ludzie przyjmą co będzie, oczywiście nie mówimy o zamordyzmie czy głodzie, bo tego dobrowolnie nie przyjmą.

  1. Luxemburg zarabia na pewnej ciekawej konstrukcji. PIT i CIT jest na standardowym poziomie (nieznacznie niższy od Francji i Niemiec), jednakże w Lux jest możliwość założenia funduszu inwestycyjnego, który nie płaci CIT, ale podatek od aktywów w wysokości 0.001% wartości aktywów zdeponowanych. :)

  2. W zw. z tym nawet będąc posiadaczem mieszkania bardziej się opłaca wnieść je do funduszu niż wynajmować osobiście – wiadomo wynajmujemy osobiście płacimy PIT od zysku, wynajmuje fundusz – płacimy podatek od aktywów często kilkudziesięciokrotnie mniejszy od PIT/CIT.

  3. Gdyby ktokolwiek w Polsce wprowadził takie rozwiązanie to od razu bylibyśmy Singapurem Europy, ponieważ do obsługi funduszy trzeba wykwalifikowanej kadry księgowych, których praca jest opodatkowana (PIT+ VAT od konsumpcji). I na tym w skrócie polega „fenomen” Luxemburga – niskie podatki dla firm (funduszy) a zarabiamy na CIT i VAT

  4. Jaka szkoda!! Ludzie , którzy wytwarzają dochód narodowy nie chcą dzielić się wypłatą z lumpenproletariatem czy gośćmi z Afryki. No, jak tak można!!!

Comments are closed.