Aktywista BLM w bibliotece palił książki konserwatywnych autorów

Aktywista BLM Cameron Dequintez Williams zwolniony z pracy.
Aktywista BLM Cameron Dequintez Williams zwolniony z pracy. (Fot. chattanoogan.com)

Cameron Dequintez Williams, jeden z lokalnych liderów ruchu Black Lives Matter, został wyrzucony z pracy. Śledztwo wykazało, że jako pracownik biblioteki palił książki autorów, z którymi nie zgadzał się ideologicznie.

Williams był zatrudniony w niepełnym wymiarze godzin w bibliotece w miejscowości Chattanooga w stanie Tennessee.

Został oskarżony o palenie książek konserwatywnych autorów.

Śledztwo wykazało, że aktywista BLM jest winny zarzucanych mu czynów. Został wyrzucony z pracy w trybie natychmiastowym.

„W mieście Chattanooga obowiązują zasady mające na celu ochronę interesu publicznego. Przestrzegamy tych dyrektyw bez wyjątku” – powiedziała dyrektor wykonawcza biblioteki Corinne Hill, argumentując zwolnienie Williamsa.

Williams to znany lokalnie aktywista BLM. Podczas letnich protestów i rozrób w mieście był jednym z liderów i organizatorów różnych akcji.

Wobec czarnoskórego rasisty toczą się jeszcze dwa śledztwa. Oskarżony jest (razem z inną lokalną liderką, Marie Mott) o utrudnianie i blokowanie przejazdu karetki pogotowania, a także o ściągniecie flagi szeryfa z więzienia hrabstwa, a następnie spalenie jej.

Źródło: chattanoogan.com

13 KOMENTARZE

  1. Widzę wyraźna analogię z paleniem tęczy na Pl. Zbawiciela.
    Egro: tak skrajne lewactwo, jak i skrajne prawactwo ma coś nie teges ze łbami.

  2. Czy określenie go DEBILEM wystarczy? „Walczą” (tacy jak on) przeciw nazizmowi/faszyzmowi, ale metody te same. Podobnie jak Izrael – domaga się szczególnego traktowania w związku z przebytym holokaustem, ale wobec niewygodnych Palestyńczyków stosuje te same nazistowskie metody, co Niemcy wobec nich w okresie II wojny. A swoją drogą domagać się po raz drugi „specjalnego traktowania”… Trochę to niebezpieczne – raz już mieli.

Comments are closed.