Brutalna interwencja policji. Siłą wyciągnęli współpracownika restauracji [VIDEO]

Funkcjonariusze siłą wyrzucili pracownika z otwartej restauracji. Foto: print screen
Funkcjonariusze siłą wyrzucili pracownika z otwartej restauracji. Foto: print screen
REKLAMA

Do skandalicznych scen z policją w roli głównej doszło w jednej z restauracji w Legionowie. Tam po odczytaniu przez pracowników sanepidu nakazu zamknięcia lokalu, jego właściciel odmówił wykonania tej decyzji. Wtedy funkcjonariusze zabrali się za wypraszanie gości. Jednego z nich wyciągnęli siłą.

„Wczoraj policja używała siły wobec naszych pracowników i wyrzucała ich z lokalu czyli z miejsca pracy siłą na ulice” – przekazał w sobotę za pośrednictwem Twittera właściciel lokalu Maciej Adamski.

Restauracja pana Macieja otworzyła się, jednak działała na zasadzie zatrudniania testerów smaku. Tak więc ludzie, którzy przychodzili tam zjeść, byli pracownikami, a nie klientami – przekazaliśmy kilka dni temu.

REKLAMA

Policjanci, a także panie z sanepidu, którzy przyszli na miejsce zupełnie nie zważali na ten fakt. Odczytali decyzję o nakazie zamknięcia lokalu, kiedy właściciel odmówił.

– Artykuł 22 konstytucji daje nam prawo do prowadzenia działalności gospodarczej i do pracy – poinformował urzędniczki właściciel. – Lokal był zamknięty, a wszyscy, którzy przebywali na sali nie byli gośćmi, a pracownikami – dodał Adamski.

Wtedy postanowili interweniować policjanci. Pracownicy testujący dania pokazywali funkcjonariuszom swoje umowy, a ci nie potrafili wykazać w nich żadnych błędów, a mimo to kontynuowali swoje działania.

Osoby zatrudnione do testowania smaku potraw traktowali jak klientów łamiących restrykcje reżimu covidowego.

Jednego z pracowników, który, jak się dowiedzieliśmy, jest bliskim przyjacielem pana Macieja, policjanci siłą wyrzucili z lokalu. Mężczyzna najprawdopodobniej będzie się w tej sprawie odwoływał do sądu.

Sprawy nie zamierza tak zostawić również właściciel lokalu, który także zapowiada podjęcie kroków prawnych.

– To się w głowie nie mieści. Złapali jednego z moich pracowników za ręce i zaczęli go szarpać. Pie****nął nim jak workiem – poinformował cytowany przez „Super Express” właściciel. Adamski złożył też zawiadomienie do prokuratury.

Na nieszczęście policjantów cała sytuacja została zarejestrowana:

REKLAMA