Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow: „Nie należy mylić Unii Europejskiej z Europą”

Siergiej Ławrow. Foto: PAP/EPA
Siergiej Ławrow. Foto: PAP/EPA

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że Unia Europejska konsekwentnie zrywa stosunki z Rosją i że z relacji tych niemal nic nie pozostało. Zapowiedział, że Rosja będzie rozwijać stosunki z poszczególnymi państwami Unii.

„Nie należy mylić Unii Europejskiej z Europą. Nie odchodzimy nigdzie z Europy. Mamy w niej wielu przyjaciół, sojuszników. Będziemy nadal z nimi rozwijać wzajemnie korzystne relacje” – powiedział minister po spotkaniu z szefem MSZ Finlandii Pekką Haavisto.

Minister Ławrow zarzucił Unii Europejskiej, że to z jej inicjatywy mechanizmy współpracy z Rosją zostały „zrujnowane” w 2014 roku (po kryzysie ukraińskim i rosyjskiej aneksji Krymu). „Od dawna dochodzi do zerwania, relacje zrywa konsekwentnie Unia Europejska” – oświadczył.

Szef MSZ nawiązał w ten sposób do swojej niedawnej głośnej deklaracji, że Rosja jest gotowa do zerwania stosunków z UE.

Zauważył także, że „spotkania, które się odbywają od czasu do czasu niekoniecznie są relacjami”.

Zapowiedział, że Moskwa jest gotowa kontynuować dialog i omawiać z Unią Europejską „wszelkie kwestie, które mogą być interesujące dla obu stron”.

Minister Haavisto ze swej strony przypomniał, że Unia Europejska poparła w 2014 roku społeczeństwo ukraińskie w dążeniach do demokracji i rządów prawa. „Powodem sankcji (wobec Rosji-PAP) była aneksja Krymu i wsparcie separatystów na wschodzie Ukrainy” – powiedział szef dyplomacji.

Przypomniał o współpracy gospodarczej i naukowej pomiędzy Rosją i Unią i wyraził przekonanie, że trzeba „znaleźć rozwiązania, które gwarantowałyby dialog i wymianę opinii”.

W reakcji minister Ławrow powiedział, że obywatelom potrzebne są nie opinie, a relacje gospodarcze.

Na początku lutego wizytę w Moskwie złożył szef dyplomacji UE Josep Borrell. Sergiej Ławrow, po rozmowach z nim nazwał UE „niewiarygodnym partnerem”. Tego samego dnia władze Rosji poinformowały o wydaleniu trojga dyplomatów: z Polski, Niemiec i Szwecji.

Następnie w wywiadzie telewizyjnym rosyjski minister powiedział, że Moskwa jest gotowa do zerwania relacji z UE w przypadku sankcji, które będą zagrażały jej gospodarce. Później MSZ Rosji podało, że szef resortu miał na myśli sytuację, gdy do zerwania relacji „dojdzie z inicjatywy UE”.

PAP

22 KOMENTARZE

  1. My już tą miłość Moskwy znamy aż za dobrze, szkoda, że reszta Europy nie. Wtedy rzeczywiście relacje byłyby zerwane i Moskwa by poczuła konkret. A tak? polityka, polityka…

    • A czemu nie zerwiesz relacji z Niemcami? Czyżbyś nie znał miłości Berlina? Rusofobia to choroba. Rosja sobie doskonale da rady bez UE bo przyszłość świata to Chiny, a Rosja z Chinami graniczy. To UE potrzebuje Rosji do kontaktu z Chinami. Wiedzą to Niemcy, wie to Francja, tylko nasze Rusofoby zrozumieć nie mogą.

      • Dla Rosji Polska to zawsze będzie priwislanski kraj. Ot, tylko teraz udało nam się na chwilę urwać z ich smyczy. Ale w ich mentalności to my jesteśmy ich kolonią – czy to za cara, czy za bolszewika, czy komunisty czy teraz agenta KGB lub każdego kolejnego, który tam dojdzie do władzy.

      • Bo mowa jest o Rosji, a z Niemcami obecnie jesteśmy związani traktatem, którego na razie nie mamy możliwości wypowiedzieć. Mówię o dniu dzisiejszym, nie o przyszłości.

        Pytanie jest takie: czy Rosji należą się sankcje? Bo jeśli tak, to trzeba je kategorycznie wprowadzić. Ale „polityka, polityka…” to rozmydla. A jeśli nie, to trzeba się z nich wycofać.

      • Hmmmm, nie radź komuś pójścia do szkoły, jeśli nie znasz historii; założycielami państwa Ruś Kijowska- to nie późniejsza Rosja- byli Waregowie (Wikingowie); w późniejszym czasie Ruś podbili Mongołowie, stąd Księstwo Moskiewskie kilka wieków było pod władztwem mongolskim- i mongolskie zwyczaje polityczne panują dalej na Kremlu.

      • Nie, Waregowie byli kroplą w morzu słowiańszczyzny. A potem wieki panowania Mongołów, widoczne do dzisiaj, w przeciwieństwie do Waregów.

  2. O jakiej demokracji UE mówi? Na Ukrainie w najbardziej demokratycznych (wg OBWE) wyborach obywatele wybrali prorosyjskiego Janukowicza, więc UE i USA zorganizowały krwawy pucz a potem „demokratyczne” wybory gdzie był zakaz kandydowania opozycji. To samo było w poprzednim majdanie. Chyba będzie kolejny, bo w sondażach znów wykrywa opcja prorosyjska na Ukrainie! :-)))

    • Jakaś dziwna cisza zapanowała na temat żydowskiego komedianta, sługi narodu, który zajęty jest ściganiem oligarchów.

      • Ma w sondażach 6% poparcia a jego partia jeszcze mniej… To taki Juszczenko bis… Znowu wybory wygra opcja prorosyjska i CIA będzie robić 3 czy 4 „kolorową rewolucję” na Ukrainie. Ciekawe ile razy Ukraińcy się tak USA dadzą d…? :-))))))

  3. Panie Haavisto, w 2014 roku, to Unia poparła nie żadne dążenia do „demokracji i rządów prawa”, tylko zbrodniczy zamach stanu w Kijowie, organizowany pod zawołaniem „a kto nie skacze ten Moskal”. Wszystko od początku było zorganizowane przeciwko Rosjanom mieszkającym na swej ojczystej ziemi w ramach tzw. Ukrainy. Wg pierwszego projektu ustawy ci ludzie mieli przestać uczyć swe dzieci ojczystego języka. To był wasz zbrodniczy plan, wasza prowokacja!

  4. Jedno trzeba Rosji przyznać i to bezapelacyjnie: odkąd pamiętam, to zawsze mieli zawodowca na stanowisku szefa MSZ! A tak poza konkursem, to kto jest teraz szefem polskiego MSZ?

Comments are closed.