
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło najnowszy raport dotyczący nowych przypadków koronawirusa w Polsce. W środę odnotowano 8694 zakażeń, co oznacza najwyższą skuteczność polskich laborantów w wykrywaniu wirusa od bardzo dawna. Może to być też pretekst dla aparatu władzy do zradykalizowania zasad reżimu covidowego.
W Środę Popielcową 17 lutego Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowszy raport ws. nowych przypadków zakażeń COVID-19. Polskim laborantom udało się wykryć nowych 8694 przypadków, co można uznać za sukces i wysoką (w porównaniu do poprzednich raportów) skuteczność. Poinformowano również o 279 zgonach, jednak w przeważającej większości (234 przypadki) były to osoby z chorobami współistniejącymi.
Trudno jednak cieszyć się z dobrze wykonanej pracy polskich laborantów, która w normalnych warunkach byłaby przydatna w prowadzeniu badań nad nowym wirusem, gdy istnieje obawa, że nowy raport zostanie wykorzystany przez pisowski aparat władzy. Nietrudno przewidzieć, że po ujawnieniu nowych statystyk rząd, tak jak to już wcześniej bywało, będzie chciał zaostrzyć zasady reżimu wprowadzonego pod pretekstem pandemii.
Rządzący już teraz w kółko kraczą w mediach o nadchodzącej III fali koronawirusa. Jeśli wraz z nią pojawi się III fala obostrzeń nałożonych na Polaków przez rząd w Warszawie, to Polska (gospodarka i społeczeństwo) może tego nie wytrzymać.