REKLAMA
Strona główna Świat Europa „To nie był akt terroru”. Imigrant zasztyletował szefa ośrodka dla uchodźców

„To nie był akt terroru”. Imigrant zasztyletował szefa ośrodka dla uchodźców

Policja przed ośrodkiem dla uchodźców, którego dyrektor został zamordowany przez imigranta. Zdjęcie: Twitter/nt
Policja przed ośrodkiem dla uchodźców, którego dyrektor został zamordowany przez imigranta. Zdjęcie: Twitter/nt
REKLAMA

Nic nie wskazuje, by Sudańczyk, który zasztyletował w piątek 46-letniego dyrektora ośrodka dla uchodźców w Pau na południu Francji, kierował się zamiarem popełnienia aktu terroru – stwierdziła w oświadczeniu wydanym w sobotę prokurator miasta Pau Cecile Gensac.

38-letni Sudańczyk, który przebywał w ośrodku dla uchodźców od 2015 r., nie był notowany w kartotece policji antyterrorystycznej, nie było też żadnych sygnałów, że ma jakiekolwiek związki z fundamentalizmem islamskim. W 2020 r. jego prośba o azyl została odrzucona ze względu na dwukrotny konflikt z prawem. Podczas pobytu w ośrodku mężczyzna dwukrotnie wdał się w bójki i trafił do aresztu.

W sobotę rano została podjęta decyzja o przedłużeniu zatrzymania sprawcy piątkowego zabójstwa o kolejne 24 godziny – piszą francuskie media. W niedzielę mężczyzna stanie przed sądem, który zdecyduje, czy konieczne jest zastosowanie wobec niego prewencyjnego aresztu tymczasowego – powiedziała Cecile Gensac.

REKLAMA

Do tragedii doszło w piątek o godz. 10:30. Imigrant, który po kilkukrotnym ugodzeniu nożem kierownika placówki, został obezwładniony przez dwóch pracowników ośrodka, nie cieszył się tam dobrą opinią. Śledczy zebrali cały szereg świadectw, z których wynika, że żywił urazę do personelu tej placówki i był przeświadczony, że jego sprawa nie była rozpatrywana rzetelnie.

Tuż przed zadaniem śmiertelnych ciosów Sudańczyk pojawił się w gabinecie dyrektora placówki, w której od 2019 r. już nie przebywał, by prosić o pozytywną opinię, na podstawie której mógłby przedłużyć pobyt we Francji, bez konieczności natychmiastowej repatriacji do Sudanu. Była to już jego trzecia wizyta w administracji placówki w tym tygodniu – wyjaśniła prokurator Gensac.

W zeznaniach złożonych na policji mężczyzna potwierdził, że zadał 13 ciosów nożem. Ciężko ranny dyrektor placówki zmarł dwie godziny później. Osierocił dwójkę dzieci.

Atak w ośrodku w Pau wywołał oburzenie w całej Francji. Potępili go m.in. politycy prawicy. „Po wszystkim, co wycierpieliśmy, dlaczego ten sudański imigrant wciąż jeszcze znajduje się na naszym terytorium, choć przecież był skazany i więziony za przemoc z użyciem broni” – napisał w piąte późnym wieczorem na Twitterze, wiceprzewodniczący Zgromadzenie Narodowego Johan Bardella.

REKLAMA